o mnie

Ta zakładka powinna nazywać się “O NAS”, bo sama nigdy nie stworzyłabym tego bloga! To ja jestem jego twarzą i to moje hobby dało mu początek, ale to mój mąż Filip dba o to, żeby korzystanie z Bilikid było dla Ciebie łatwe, przyjemne i dobre jakościowo! Jesteśmy małżeństwem, przyjaciółmi, rodzicami i współtwórcami Bilikid. Chcesz nas poznać bliżej, zapraszam. Zacznę od siebie!

W_MMM4703itaj!
Nazywam się Paulina Tarachowicz. To ja piszę bilikid.pl – obecnie najpopularniejszy polski blog , który w praktyczny sposób doradza jak wspierać dziecko w nauce angielskiego w domu.

Od 2015 roku jestem mamą. Mam dwóch synków, których od urodzenia, a właściwie od poczęcia, staram się przygotować i nauczyć komunikowacji w dwóch językach: naszym ojczystym polskim oraz w języku angielskim.

Jestem takim rodzicem jak Ty! Mam masę pomysłów, lubię spędzać czas ze swoimi dziećmi, ale czasem jestem zmęczona i zniechęcona. Robię błędy i ciągle wraz z moimi dziećmi uczę się miłości, wychowania i angielskiego!
O tym właśnie piszę na BILIKID.

Jeśli interesuje Cię więcej informacji o mnie i masz czas na czytanie to proszę:

Ukończyłam dwuprzedmiotowe studia dzienne (pedagogikę z językiem angielskim) na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Na co dzień pracuję w szkole podstawowej i uczę dzieci języka angielskiego. Od uczniów zaś uczę się radości i szczerości.
W moim słowniku nie ma miejsca na słowo nuda. Jestem bardzo kreatywna, prawie codziennie coś wymyślam, najczęściej nowe zabawy edukacyjne dla dzieci. W wychowaniu i pracy z dziećmi kieruję się pedagogiką Księdza Bosko. W moim doświadczeniu zawodowym znajduje się praca w prywatnej szkole językowej, w szkole publicznej, a nawet epizod w branży związanej z automatyką i robotyką.

Jestem autorką publikacji o tematyce nauczania języka angielskiego dzieci w ogólnopolskiej prasie (szczegóły w zakładce współpraca). Nie umiem języka angielskiego perfekcyjnie i otwarcie się do tego przyznaję. Nieustannie się rozwijam, szkolę, uczę się z własnymi dziećmi. Jestem bardzo dobra w pracy z małymi dziećmi i młodszymi nastolatkami. Mam wrażenie, że biorę udział w niekończącym się eksperymencie niemożliwego wydłużenia doby… ale udało się to polubić i nie narzekać.

Filip!
(miejsce na opis i zdjęcie)

Ten blog nie istniałby gdyby nie nasze dzieci! Choć nasi Synkowie nie mają jeszcze świadomości istnienia tego miejsca w sieci, to mają w nim ogromny wkład. Czasem usłyszycie ich głosy, albo zobaczycie ich sylwetki. Staramy się jednak choć trochę zachować ich anonimowość i im pozostawić decyzję o dysponowaniu swoim wizerunkiem, gdy będą jej świadomi.
(zdjęcie dzieci)