fbpx

Roczna przerwa w publikowaniu wpisów – co się stało? 

Odwlekałam i odwlekałam, ale czas się z tym zmierzyć 

To chyba jeden z najtrudniejszych wpisów, jakie przyszło mi stworzyć na Bilikid. Jest jednak nieunikniony i już dłużej nie mogę zwlekać z jego redagowaniem. Jestem to winna każdemu, kto tu zagląda, kto mi ufa i kto chce czerpać z mojej wiedzy, doświadczenia i pasji do przekazywania dzieciom języka angielskiego (czy innego, który nie jest językiem ojczystym) w codzienności, w zabawie, w możliwie naturalny sposób. Od 2016 roku prowadzę Bilikid – Jak nauczyć dziecko angielskiego? Gdzie za darmo dzielę się merytorycznymi treściami na ten temat. Od urodzenia mówiłam do swoich synów po polsku i po angielsku, czego efektem była płynność językowa u dzieci już w wieku czterech lat w obu językach. Swój warsztat i doświadczenie zdobywam także pracując w międzynarodowej szkole. 

W tym tekście chcę odpowiedzieć na pytanie, dlaczego między publikacją wpisów jest aż roczna przerwa?

Rok ciszy? 

W maju 2021 roku, a dokładnie w Dniu Matki odbyła się premiera książki mojego autorstwa „Jak nauczyć dziecko angielskiego?”. Było to spełnienie moich marzeń, książka która miało być swoistym zwieńczeniem 5 lat tworzenia Bilikid i wszelkich mediów z nim związanych. I udało się! Z nieocenionym wsparciem mojego męża i przyjaciół, samodzielnie wydaliśmy piękną, mądrą i bardzo praktyczną książkę, która dostała same pozytywne opinie zarówno wśród znawców tematu, ekspertów, jak i stawiając pierwsze kroki w temacie przekazywania języka dzieciom. Zostałam autorską jedynej na polskim rynku pozycji traktującej o tym jak przekazywać język inny niż ojczysty w polskich realiach, w sposób przystępny, łatwy i zabawny, który może stać się codziennością czytelnika. I w tym momencie opowieść o spełnianiu marzeń się kończy. 

Bez siły planów i marzeń… 

W czasie premiery książki nasz młodszy, wówczas niespełna 4-letni synek Michałek coraz gorzej się czuł. Dręczył go ból głowy i często zdarzały się wymioty. Kilka dni później dostaliśmy najgorszą z możliwych diagnozę – guz mózgu, nowotwór, rak o najwyższym stopniu złośliwości. Rozpoczęliśmy walkę o życie ukochanego dziecka. Absolutnie wszystko zeszło na dalszy plan, łącznie z pachnącą nowością książką w liczbie 2000 egzemplarzy… Nie ma nic ważniejszego niż pomóc dziecku, które tak niesprawiedliwie doświadczył los. Walczyliśmy z całych sił, dniami i nocami. Zmagaliśmy się z chorobą, z systemem, ze strachem, z brakiem poczucia bezpieczeństwa, ze wszystkim! I tak bez chwili wytchnienia, równe cztery miesiące od diagnozy do… pogrzebu… Bezwzględny nowotwór zabrał nam dziecko raz na zawsze, zostawiając tu, na ziemi osieroconych rodziców i 6- letniego braciszka, zrozpaczonych, już bez siły, planów i bez marzeń. 

Nowa rzeczywistość 

I tak od października 2021 roku żyjemy w żałobie i nieopisanej tęsknocie. Wciąż musimy uczyć się nowego życia z pytaniem „dlaczego?”, które wiecznie zostanie bez odpowiedzi… Musimy nauczyć się wszystkiego na nowo, również na nowo pracować. Nie pozwolimy, żeby nowotwór zabrał nam też pasję! Z wielkim żalem do świata i z ciężkim bagażem doświadczeń decydujemy się dalej rozwijać swoje pasje.

Po tej trudnej i niesprawiedliwej historii, potrzebowałam sporo czasu, żeby wrócić do Bilikid, który narodził się z pasji do wykonywanego zawodu, pokładów kreatywności, doświadczenia pracy z dziećmi i nieskrywanej radości z wykonywanego zawodu.

Stąd długa przerwa między publikowanymi na blogu wpisami. 

W mediach społecznościowych Bilikid regularnie coś się działo i cały czas je aktualizuję, z publikowaniem na blogu było trochę trudniej, ale z ogromnym wsparciem moich najukochańszych obserwatorów próbuję iść dalej! Idziesz ze mną? 

Chodźmy razem 

Jeśli dalej chcesz podążać drogą codzienności w dwóch językach to serdecznie Cię zapraszam i proszę o wyrozumiałość, jaką dostałam do tej pory od mojej Społeczności. Wciąż uczę się życia bez synka, w żałobie i nieopisanej tęsknocie, ale wciąż także mam pasję, głowę pełną pomysłów i serce do swojej pracy. Proszę korzystaj ze wszystkiego co tu znajdziesz. Treści na blogu są bogate, obszerne, kompletne, ciekawe i inspirujące, dzielę się nimi za darmo i niezmiernie się cieszę, jeśli z nich korzystasz. Czuję się także bardzo doceniona i zmotywowana do dalszej pracy, kiedy zaglądasz do mojego sklepu i decydujesz się na zakup moich produktów. Niezmiennie polecam Ci moją wymarzoną książkę “Jak nauczyć dziecko angielskiego?” 

Zachęcam Cię do zapisania się do mojego newslettera (każdy subskrybent dostaje darmowego ebooka na temat bajek do nauki angielskiego) oraz do dołączenia do grupy Uczę swoje dziecko angielskiego. Jeśli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że warto go przeczytać, będę bardzo wdzięczna jeżeli wyrazisz to w komentarzu, dasz like lub udostępnisz. 

Wszystkie treści na blogu i w social mediach są darmowe. To rezultat mojej ciężkiej pracy, wynikającej wielkiej pasji. Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz odwiedzić mój sklep z produktami cyfrowymi oraz stronę książki “Jak nauczyć dziecko angielskiego?” i zdecydujesz się na zakup oferowanych produktów. Dzięki temu zarówno blog, jak i ja możemy się rozwijać! 

Jeżeli treści, które publikuję i moje pomysły są dla Ciebie inspiracją do stworzenia czegoś innego i opublikowania w Twoim miejscu w sieci, nie zapomnij podać linka do mojej strony jako źródła Twojej inspiracji. Twórco internetowy – pamiętaj, że kopiowanie treści bez podania źródła jest niezgodne z prawem. 

Pozdrawiam,

Paulina

Udostępnij post