„Pary dwujęzyczne w Polsce” i ich wpływ na wychowanie dzieci

Dziś o najnowszej na polskim rynku wydawniczym książce dotyczącej dwujęzyczności. Zapraszam 🙂

Targi Książki, spotkania, nowości wydawnicze

Marzec rozpoczęłam udziałem w Poznańskich Targach Książki organizowanych przez Międzynarodowe Targi Poznańskie. Od razu chcę skomentować to wydarzenie, bo w Targach Książki i Tagach Edukacyjnych biorę udział od wielu lat. Zwykle jestem odwiedzającą, jednak rok temu udało mi się wziąć aktywny udział w tym wydarzeniu i przeprowadzić warsztaty wraz z Bookshop u Tobiasza, z uczestniczącego czytania angielskich książeczek na podstawie kultowej „Shark in the Park”. Obkupiłam się wtedy w świetne anglojęzyczne książki dla dzieci – o tym możecie przeczytać tutaj. W tym roku skorzystałam z bogatej oferty warsztatów towarzyszącej Targom i o jednym takim spotkaniu chciałabym chwilę opowiedzieć. Jednak oferta książek anglojęzycznych dla dzieci była dużo uboższa niż rok temu, właściwie określiłabym ją przymiotnikiem „marna”. Uważam, że to ciągle nisza dla sklepów z literaturą obcojęzyczną dla dzieci.

„Pary dwujęzyczne w Polsce” – spotkanie z autorką książki

Jednym z wielu spotkań była konferencja  z dr hab. Agnieszką Stępkowska (prof. US, Zakład Językoznwastwa, Uniwersytet Szczeciński). Tematem  była książka: Pary dwujęzyczne: Prywatna polityka językowa wobec dzieci. W planie spotkania zawarte były zagadnienia dotyczące adaptacji językowej cudzoziemców w parach z obywatelami polskimi, stopień świadomości językowej w parach dwujęzycznych, strategie językowe podejmowane przez pary dwujęzyczne wobec wychowywania dzieci w dwujęzyczności, reakcje i postawy językowe w rodzinie oraz poza domem, m.in. w szkole. Plan był dość obszerny i tak, jak przypuszczałam, nie udało się go zrealizować w czasie godziny (bo tyle było przeznaczone na to spotkanie). Temat nie był wybrany przypadkowo, bowiem był związany z premierą książki A.Stępkowskiej „ Pary dwujęzyczne w Polsce”, wydanej przez Wydawnictwo Naukowe UAM. Książka ta jest rezultatem badań socjolingwistycznych, przeprowadzonych przy udziale osób dorosłych żyjących na stałe w Polsce w związkach, gdzie jedna jest polskiej narodowości, a druga jest cudzoziemcem. Napisana jest na podstawie analizy badań jakościowych, w których udział brały 24 pary reprezentujące osoby 22 narodowości, pochodzące z 6 kontynentów, korzystające z 7 języków.

Muszę tu dodać (ze względu na specyfikę bloga), że nie jest to książka o dwujęzyczności dziecięcej. Jednak w kontekście związków dwujęzycznych, nie sposób pominąć kwestii związanych z wychowaniem dzieci. Zatem część pytań zadawanych w czasie badania dotyczyło sposobu komunikacji partnerów w domu, w rodzinie, co ma oczywiście ogromny wpływ na rozwój kompetencji językowych dzieci.

Najczęstsze strategie podejmowane wobec komunikacji językowej z dziećmi w parach dwujęzycznych,

o których mowa w książce i w tym wpisie to:

opol (one parent one language)
Sposób komunikacji w rodzinie polegający na konsekwentnym zwracaniu się do dziecka w jednym języku przez jednego rodzica i w innym przez drugiego, przy czym zwykle jeden z rodziców rerezentuje język otoczenia.

ml@h (minority language at home)
Sosób komunikacji polegający na używaniu w domu języka innego, niż język otoczenia, zwykle języka ojczystego rodziców (lub jednego rodzica).

Więcej o typach komunikacji w rodzinach dwujęzycznych oraz takich, które rozważają tego typu wychowanie przeczytasz w osobnym wpisie poświęconym temu zagadnieniu.

Już w tej części spotkania padły pytania dotyczące np. tożsamości językowej dzieci wychowywanych w myśl strategii opol. Wraz z tym pytaniem słuchacze zadawali także inne, podobne pytania. Nie było to jednak tematem książki sensu stricte, no i czas niestety nie sprzyjał dyskusjom. Próbując zaradzić sytuacji pani profesor krótko skomentowała, że dzieci takie mogą mieć poczucie podwójnej tożsamości. Wszystko zależy od relacji z danym rodzicem i wpływu otoczenia. Za chwilę wrócę do zagadnienia podwójnej tożsamości, bo coś na ten temat słyszałam.

Kolejnym zagadnieniem była krótka ocena konsekwencji wychowania dwujęzycznego dzieci w parach dwujęzycznych. Efektami takiego stylu wychowania były m.in:

– znajomość „języka dodatkowego” w stopniu znajomości języka codziennej komunikacji,

– w przypadku nastolatków często następowała odmowa nabywania języka przekazywanego przez rodzica w sposób formalny, więc niechętnie biorą udział w zajęciach z tego języka,

– nastolatkowie sami o osobie mówili, że mają coś na kształt „podwójnych tożsamości”,

– czasem u dzieci występowało poczucie wstydu z powodu posługiwania się językiem innym niż język otoczenia. Fakt ten wzbudzał u dzieci poczucie odmienności, nie zawsze dobrze przyjmowane przez otoczenie.

A propos podwójnej tożsamości to wiem, że temat ten bada Anita Żytowicz. W czasie ubiegłorocznej edycji Konfernecji Languages and Emotions, miałam okazję poznać niektóre materiały z badań przeprowadzanych właśnie na temat tego zagadnienia. Być może niedługo dotrę do wyników i będę miała okazję Ci je zreferować. Póki co, sygnalizuję Ci, że takie zjawisko istnieje i jest badane.

Pytania?

Tak jak już wspomniałam, temat rzeka, a czasu mięlismy na lekarstwo! Udało mi się jednak zadać pytanie,  o to co pani profesor sądzi na temat dwujęzyczności zamierzonej (definicję tego rodzaju dwujęzyczności znajdziecie w tym wpisie). Byłam ciekawa, co osoba, która prowadzi badania socjolingwistycze, a z wykształcenia jest także filologiem angielskim twierdzi na ten temat. Otóż, mimo braku czasu na dyskusję, odpowiedziała mi krótko i stanowczo,  że nigdy by się tego nie podjęła, nawet mając filologiczne wykształcenie w zakresie języka, który chciałaby przekazywać. Krótko uzasadniła, że jej zdaniem rodzic nie jest w stanie przekazać emocji w języku nabytym. Ciekawe…
Tak się szczęśliwie złożyło, że dzień po tym spotkaniu gościła u mnie dr Sonia Szramek – Karcz! Tak 🙂 We własnej osobie! Miałam okazję, niemalże na gorąco przekazać Jej moje wrażenia z wykładu. Ona krótko i w swoim cudownym, łagodnym stylu odniosła się do stwierdzenia i skomentowała, jak zwykle bardzo trafnie. Zwróciła uwagę na pewną prawidłowość, otóż w relacji rodzic – dziecko często wykluczamy możliwość właściwego przekazania emocji w języku nabytym. Natomiast w relacji partnerskiej, kiedy ludzie decydują się na dwujęzyczny związek, bo zwyczajnie są dwóch różnych narodowości i ich ojczyste języki są różne, nikt nie kwestionuje właściwej komunikacji i przekazywania emocji między nimi. No właśnie! Zastanawiające, prawda? Ciekawa jestem co Ty sądzisz na ten temat.

*Dr Sonia Szramek – Karcz – to ta wspaniała i bardzo charyzmatyczna osoba, która wraz ze swoim zespołem tworzy Languages and Emotions 

Chcesz więcej?

Jeśli czujesz, że książka „Pary dwujęzyczne w Polsce” może być Ci bardzo bliska, to zachęcam Cię do lektury tego artykułu i śledzenia spotkań z autorką, bo jak się okazała, spotkanie w ramach Targów Książki nie było jedyne.

Pozdrawiam,
Paulina

Zachęcam Cię do zapisania się do mojego newslettera (każdy subskrybent dostaje darmowego ebooka na temat bajek do nauki angielskiego) oraz do dołączenia do grupy Uczę swoje dziecko angielskiego. Zapraszam do polubienia fanpage Bilikid na Facebooku, obserwowania nas na Instagramie i subskrybowania naszego vloga na YouTube oraz uśmiechania się z nami na TikToku. Jeśli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że warto go przeczytać, będę bardzo wdzięczna jeżeli wyrazisz to w komentarzu, dasz like lub udostępnisz. 

Wszystkie treści na blogu i w social mediach są darmowe. To rezultat mojej ciężkiej pracy, wynikającej wielkiej pasji. Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz odwiedzić mój sklep i zdecydujesz się na zakup oferowanych produktów. Dzięki temu zarówno blog, jak i ja możemy się rozwijać! 

Jeżeli treści, które publikuję i moje pomysły są dla Ciebie inspiracją do stworzenia czegoś innego i opublikowania w Twoim miejscu w sieci, nie zapomnij podać linka do mojej strony jako źródła Twojej inspiracji. Twórco internetowy – pamiętaj, że kopiowanie treści bez podania źródła jest niezgodne z prawem.

Udostępnij post