O tej książce nie przeczytasz na żadnym polskim blogu! “Berry and Dolly”

15. listopada 2018 o książkach 0
O tej książce nie przeczytasz na żadnym polskim blogu! “Berry and Dolly”

Dziś coś zupełnie unikatowego w polskiej blogosferze. Dzięki naszej rodzinie z Węgier, która całym sercem wspiera Bilikid, poznaliśmy przeuroczą serię anglojęzycznych książek i bajek pt. “Berry and Dolly” autorstwa węgierskiej pisarki i ilustratorki – Eriki Bartos.

“Berry and Dolly”

“Berry and Dolly” to seria opowieści książkowych i bajkowych o biedronce i ślimaku autorstwa węgierskiej pisarki dla dzieci Eriki Bartos. Na ten tytuł trafiliśmy dzięki naszej rodzinie z Węgier, która jako wyraz wsparcia naszego bloga podarowała nam kilka opowieści. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że książeczki te są bardzo popularne na Węgrzech. Berry i Dolly to spersonifikowane owady. Biedronka i ślimak są idolami dzieci w wieku 2 -6  lat. Większość węgierskich dzieci zna te opowieści w oryginale, ale gro dzieci poznaje te historie także za pomocą języka angielskiego, no i język angielski za pomocą tych historii. Tak właśnie jest w naszym przypadku.

Sympatyczne owady przenoszą dzieci w świat wartości za pomocą prostych i zabawnych historii, które w przystępny sposób docierają do najmłodszych. Akurat te historie, które my mamy mówią o przyjaźni, realizowaniu marzeń, strachu, bojaźni, rozłące z rodzicami. Czyli o ważnych uczuciach, o których czasem trudno mówić.

Te książeczki trafiły do nas w odpowiednim momencie bo jedna z nich zatytułowana jest: “Berry and Dolly at Kindergarten”. Zaczęliśmy ją czytać jeszcze w wakacje, właśnie na kilka tygodni przed rozpoczęciem przedszkolnej przygody naszego starszego Synka Karolka.

Autorka

Kilka słów chciałam poświęcić autorce serii “Berry and Dolly”. Mam wrażenie, że na pierwszy rzut oka widać, że książeczki te są pisane i ilustrowane nie tylko dłonią, ale i sercem! Nie chcę się tutaj rozpisywać, bo nie spotkałam (jeszcze) osbiście autorki, ale czuję, że to kwestia czasu 😛 Z resztą sami zobaczcie fotorelacje i te piękne laleczki na stronie autorki.  Tę pasję tworzenia widać gołym okiem. Nic dziwnego, że mali Węgrzy szaleją za biedronką i ślimakiem 😀

Książka + bajka

Bardzo lubię ten duet! Dla mnie, jako mamy, metodyka i pedagoga, książka wraz z animacją to bardzo optymalne rozwiązanie na wyciągnięcie jak najwięcej korzyści z czasu ekranowego (który jak powszechnie wiadomo jest niebezpieczny dla małych dzieci, jeśli jest nieograniczony). U nas wygląda to tak: najpierw zapoznajemy się z książką, a gdy znamy ją dość dobrze, włączamy bajkę dotyczącą właśnie tej książki. Wówczas dziecko siedzące przed ekranem, nie jest “tępo” w niego wpatrzone, ale przewraca kartki książki nadążając za akcją na ekranie i porównuje obie wersje historii. Warto dodać, że bajki są dość krótkie, więc możemy być spokojni o dzieci, że nie przekraczamy zalecanego przez specjalistów czasu ekranowego. To świetnie działa i dla mnie, jako rodzica, jest bezpiecznym pomysłem na pozostawienie dziecka samego na chwilę z bajką na ekranie i w wersji książkowej. Robiliśmy już tak z niektórymi odcinakami o Peppie, a także z “The Very Hungry Caterpillar” i “We’re Going on a Bear Hunt”.

Animowane wersje bajki Berry and Dolly mają dodatkowo bardzo wdzięczną piosenkę na rozpoczęcie odcinka. Mi bardzo szybko wpadła w ucho i tworzymy sobie z dziećmi dalszy ciąg piosenki już sami, bo jest jej trochę za mało 😛

Linki

W ostaniej części wpisu, oprócz zachęty do lektury przygód “Berry and Dolly” zapraszam Cię na piękną stronę internetową autorki – Eriki Bartos oraz do obejrzenia wraz z dzieckiem bajek stworzonych na podstawie książek. Z tej okazji stworzyłam playlistę Berry and Dolly na kanale Bilikid na YouTube. Póki co, są niej tylko 4 historyjki, bo tyle mamy w wersji książkowej. Podobno paczka z Węgier ma jeszcze do nas przybyć, a w niej nowe przygody ślimaka i biedronki. Nie zapomnę się pochwalić!
Zapraszam!

 

Pozdrawiam,
Paulina

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że warto go przeczytać, będę bardzo wdzięczna jeśli wyrazisz to w komentarzu, dasz like lub nawet udostępnisz 🙂

Zapraszam także do polubienia fan page Bilikid na Facebooku, obserwowania nas na Instagramie i YouTube.

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *