Roślinne słownictwo po angielsku – niezawodny sposób

10. października 2018 o książkach 0
Roślinne słownictwo po angielsku – niezawodny sposób

Dziś przyrodniczo, ale oczywiście po angielsku. Jesienne spacery obfitują w ciekawe znaleziska. Są one doskonałym powodem do poszerzania słownictwa związanego z przyrodą, a przyznam szczerze, że z tematów przyrodniczych jestem bardzo słaba. O tym jakie mamy sposoby na poznawanie i przyswajanie nowego słownictwa nagrałam filmik, który można obejrzeć na fan page Bilikid na Facebooku oraz spisałam jego treść w jednym wpisie, dostępnym tutaj.

To nie moja bajka, ale…

Ciekawostki o roślinach i zwierzętach nie znajdują się w kręgu moich zainteresowań, ale nie chcę ograniczać swoich dzieci. Zdaję sobie sprawę, że na pewnym etapie dzieci bardzo mocno i wnikliwie analizują otaczający ich świat, a w nim rośliny i zwierzęta.
Ciężko mi mówić po angielsku o czymś, czego nie wiem w swoim języku ojczystym. Często nie wiem jaką frazę wpisać w języku polskim do słownika, by odnaleźć angielski odpowiednik. Dlatego z pomocą przyszła mi rewelacyjna książka pt.” It all starts with a seed… how food grows” wyd. Usborne. Pięknie wydana opatrzona realistycznymi ilustracjami, nazwałabym ją nawet albumem, który w prosty, ale wnikliwy sposób objaśnia dzieciom jak rozwijają się rośliny. Dostarcza wiele różnorodnego słownictwa niezbędnego w tym temacie. Dodatkowo ma piękne grafiki, które wiernie oddają opisywane obiekty. Ja także zwróciłam uwagę na ogólny dobór kolorów, bardzo mi się podoba. Z przyjemnością przeglądam ta książkę!

Zobacz!

Co tu dużo pisać, łatwiej mi to pokazać na zdjęciu:

Tak jak jest opisane w tytule, książka rozpoczyna się ilustracjami i opisiem 6 etapów jakie przechodzi tytułowe ziarenko, zanim stani się piękną roślinką. Opisana i pokazana jest także różnorodność kształtu ziarenek.

 

Przeczytacie też o tym, jaką robotę wykonują pszczoły oraz dowiecie się wielu ciekawostek o owocach.

Także z tej książki można dowiedzieć się także sporo o warzywach, które często lądują na naszych stołach. Podoba mi się to, ze np. na stronie poświęconej m.in. sałatom znajdują się słowa takie jak crunchy czy munchy, o które ciężko w klasycznej nauce języka obcego.

Na pięknych ilustracjach zobaczymy co dzieje się w ziemi i jak wygląda burak, rzepa czy marchew jeszcze przed zbiorem. Jest też strona poświęcona darom jesieni, czy roślinom szklarniowym i domowym. To jeszcze nie wszystko, opisana i obrazowana jest droga od ziarenka do mąki!

I … co pewnie zainteresuje niektórych łasuchów – opis i ilustracje, o tym jak powstaje czekolada!

Jest dział o przyprawach, owocach tropikalnych i czymś, o czym jesienią często się mówi – o grzybach!

 

Dla kogo?

Uważam, że książka ta przydatna będzie nie tylko jesienią, ale również, chyba zwłaszcza wiosną! Także warto ją u siebie mieć. Przyznam, że początkowo miałam wątpliwości, czy nie jest za trudna dla 3 – latka. Okazuje się jednak, że bardzo go zainteresowała i z chęcią ogląda i prosi, by czytać mu o roślinkach. Jak zawsze wszystko zależy od indywidualnych cech dziecka, zainteresowań i umiejętności językowych.

Skąd?

Jeśli szczególnie zainteresowała Cię ta książka, to chętnie powiem, że ja kupiłam ją u Moniki Cichowlas w Children’s English Books , polecam każdemu bezpośredni kontakt z Moniką, bo to przemiła osoba, która zawsze dobrze mi doradza w wyborze książek – a jest w czym wybierać!

Pozdrawiam,
Paulina

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że warto go przeczytać, będę bardzo wdzięczna jeśli wyrazisz to w komentarzu, dasz like lub nawet udostępnisz 🙂

Zapraszam także do polubienia fan page Bilikid na Facebooku, obserwowania nas na Instagramie i YouTube.

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *