fbpx

Urocza bajka dla małego odkrywcy języka angielskiego i nie tylko

Dziś krótko i treściwie opiszę moje najnowsze znalezisko “The Day Henry Met…”, czyli uroczą bajkę o chłopcu, który każdego dnia odkrywa coś nowego w otaczającym go świecie.

Mały Henio

Tytułowy Henry to mały chłopiec, który odkrywa coś nowego każdego dnia. Poznaje zjawiska z przeróżnych zakresów tematycznych, np: zwierzęta, smoka, zegar po dziadku, egipskie zabytki, komiksy, robaki, szczoteczkę do zębów, list, niedźwiedzia, kamerę, pociąg, latarnię, samolot, kosz na śmieci, tęczę  i wiele innych. Odkrycie nie dotyczy wyłącznie tytułowego przedmiotu, ale zjawisk z nim związanych. Np. odcinek, w którym Henry poznaje list, to także zapoznanie z pracą listonosza. Tematów, które porusza ta bajka jest bardzo wiele.

Henry jest małym chłopcem z ogromną wyobraźnią! Spotyka go wiele ciekawych przygód. Dzięki temu uczy się o zwierzętach, zjawiskach chemicznych i fizycznych, sporcie, historii, sztuce i wielu innych tematach. Każdego dnia, Henry poznaje coś nowego. Kogo jeszcze spotka? Czego się dowie?

Kilka uwag technicznych

Grafika tej kreskówki jest bardzo przyjemna i przejrzysta. Nam bardzo przypadła do gustu. Zjawiska i przedmioty, które spotyka Henry są spersonifikowane i rozmawiają z nim. Może to być zarówno wada jak i zaleta. Zależy chyba od tego, w jakim wieku będzie dziecko oglądające tę bajkę. Ja oglądam teraz z 3-latkiem i Jemu bardzo się to podoba.
Dialogi są zrozumiałe, dość wyraźne i świetnie korespondują z obrazem.
Co bardzo istotne dla małego widza, odcinki są bardzo krótkie. Niektóre trwają mniej niż 3 minuty! Są i takie, które trwają 10, 15 i niespełna 30 minut. Zatem nie przyzwalamy dziecku na zbyt długie przesiadywanie przez ekranem.
Jeśli chodzi o muzykę, to nie ma tu piosenki na początek bajki, ale jest za to na końcu odcinka i zawiera nazwę przedmiotu, czy zjawiska, które właśnie poznał Henry. To rozwiązanie wydaje mi się bardzo atrakcyjne.
Jest to produkcja CBeebies – czyli brytyjskiego kanału telewizyjnego należącego do publicznego nadawcy radiowo-telewizyjnego BBC, przeznaczonego dla dzieci od 1. do 6. roku życia.
Uważam, że to świetny materiał uzupełniający do lekcji  dziećmi, a także dopełnienie tematu, który akurat interesuje Twoje dziecko. My oglądaliśmy ostatnio odcinek, w którym Henry poznawał wóz strażacki. To było wspaniałe utrwalenie nasze wizyty w straży pożarnej.
Poniżej obrazek z odcinka, w którym Henry poznaje imbryczek 🙂

Gdzie szukać Henia?

Postanowiłam się podzielić tym odkryciem, bo zauważyłam, że bajka tam ma jeszcze niewiele subskrybcji na YouTube (w porównaniu np. ze sławetną Peppą). Uznałam, że warto puścić w obieg informację o tej kreskówce i zapytać jak podoba się Tobie i Twojemu dziecku.

To link, pod którym znajdziecie oficjalny kanał bajki na YouTube.
Tutaj profil bajki na Facebooku.
A tu strona bajki, na której oprócz odcinków znajdziecie także kolorowanki tematyczne.

Pozdrawiam,
Paulina

Zachęcam Cię do zapisania się do mojego newslettera (każdy subskrybent dostaje darmowego ebooka na temat bajek do nauki angielskiego) oraz do dołączenia do grupy Uczę swoje dziecko angielskiego. Zapraszam do polubienia fanpage Bilikid na Facebooku, obserwowania nas na Instagramie i subskrybowania naszego vloga na YouTube oraz uśmiechania się z nami na TikToku. Jeśli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że warto go przeczytać, będę bardzo wdzięczna jeżeli wyrazisz to w komentarzu, dasz like lub udostępnisz. 

Wszystkie treści na blogu i w social mediach są darmowe. To rezultat mojej ciężkiej pracy, wynikającej wielkiej pasji. Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz odwiedzić mój sklep i zdecydujesz się na zakup oferowanych produktów. Dzięki temu zarówno blog, jak i ja możemy się rozwijać! 

Jeżeli treści, które publikuję i moje pomysły są dla Ciebie inspiracją do stworzenia czegoś innego i opublikowania w Twoim miejscu w sieci, nie zapomnij podać linka do mojej strony jako źródła Twojej inspiracji. Twórco internetowy – pamiętaj, że kopiowanie treści bez podania źródła jest niezgodne z prawem. 

Zdjęcie tytułowe pochodzi z tej strony.
Źródła zdjęć użytych we wpisie: tu i tu.

Udostępnij post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on email
Share on print