“We’re Going on a Bear Hunt” – zabawy z książką

14. marca 2018 gry i zabawy 0
“We’re Going on a Bear Hunt” – zabawy z książką

Całkiem niedawno opisywałam kultową książkę Michaela Rosen’a “We’re Going on a Bear Hunt” (tu wpis na jej temat -> klik). Rozmawiałam także z blogującymi anglistkami, właścicielkami księgarni anglojęzycznych oraz rodzicami, którzy szczególnie dbają o rozwój językowy swoich dzieci i większość potwierdziła, że ta książka zajmuje najwyższe miejsca w ich rankingach. Jeśli jesteście ciekawi, jakie książki znajdują się na naszej liście 10 obowiązkowych książeczek anglojęzycznych dla dziecka, to koniecznie zajrzyjcie tutaj -> klik.

Nie tylko czytanie

Pomysłów na zabawy z tą książką jest bardzo dużo. Wystarczy wpisać do wyszukiwarki hasło: We’re Going on a Bear Hunt activities, albo tylko Bear Hunt activities/ ideas. Jedną z wielu zabaw będzie pokonywanie tej samej trasy, co rodzinka polująca na niedźwiedzia. Trzeba sobie tę trasę najpierw zrobić. Nie jest to wielce odkrywczy pomysł. Pomysł na taką aktywność sam przychodzi do głowy podczas jej czytania. Myślę, że naśladowanie gestami i ruchem całego ciała akcji tej historyjki jest oczywiste podczas jej czytania. W każdym razie, trudno się od tego powstrzymać.
Wracając do zabaw, my stworzyliśmy własną drogę wiodącą do jaskini, gdzie czekał niedźwiedź. Przygotowaliśmy ją  z tego, co akurat było w domu. Nie kupowaliśmy żadnych dodatkowych materiałów.

Tak powstała  “THE BEAR HUNT PATH”:

Każdy jej etap tworzyłam na białej kartce formatu A4 (żeby była możliwość schowania poszczególnych kartek w koszulki oraz w teczkę i zabrania poza dom). Nasza droga składa się kolejno z takich etapów, jakie pokonuje rodzinka w książce.

1. Trawa
Na białej kartce przykleiłam dwie zielone kartki pocięte na drobne paski imitujące trawę.
2. Rzeka
Tym razem nakleiłam kawałek pogniecionej folii aluminiowej i kilka niebieskich, papierowych kropelek.

3. Błoto
Na białej kartce nakleiłam kawałek brązowego papieru kolorowego, a na nim grudki błota z plasteliny także w kolorze brązowym.

4. Las
Tu miałam problem, ale ostatecznie wymyśliłam, drzewo, które można chwycić w rękę i wyglądać zza niego. Myślę, że dobrym pomysłem na forest  jest też namalowanie lasu na kartce A4 i wycięcie otworów między drzewami, gdzie będzie można zaglądać.

5. Śnieżyca
Na białej kartce przykleiłam wycięte przez siebie jasne spirale

6.Jaskinia
Wbrew pozorom nie jest to płaszczka :P, z ciemnej tektury zrobiłam mały tunel.

W czasie czytania przechodzimy po kolei każdy etap trasy i wydajemy z siebie dźwięki towarzyszące każdej przeszkodzie. Jest to niezwykle emocjonujące dla mojego starszego Synka (3 lata), który bardzo się wczuwa w pokonywanie trasy, ale też bardzo ciekawe dla Młodszego (pół roku), bo obserwuje nas z zaciekawieniem.
Te moje prowizoryczne pomoce mogą się przydać nie tylko do odtwarzania drogi. To także zabawki do ćwiczenia pamięci. Dziecko może samo je kolejno ustawiać, tak jak to występuje w książce. Dodatkowo, można dorobić jeszcze chmurki z wypisanymi odgłosami i dopasowywać je do miejsc. Można wymyślać jeszcze wiele wariantów zabawy z tymi pomocami. Jeśli coś wpadnie Wam do głowy, to śmiało piszcie w komentarzu.

Pozdrawiam,
Paulina

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że warto go przeczytać, będę bardzo wdzięczna jeśli wyrazisz to w komentarzu, dasz like lub nawet udostępnisz 🙂

Zapraszam także do polubienia fan page Bilikid na Facebooku, obserwowania nas na Instagramie i YouTube.

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *