Angielski ze śmietnika, czyli tym razem papier nie tylko do d**y ! #recycling

04. października 2017 gry i zabawy 0
Angielski ze śmietnika, czyli tym razem papier nie tylko do d**y ! #recycling

Utworzyłam taki mały cykl wpisów o wykorzystaniu rzeczy pozornie niepotrzebnych do celów edukacyjnych, a ściślej do nauki języka angielskiego. Mogliście już przeczytać co zrobić z klockami, by były pomocą w nauce, oraz dlaczego nie warto wyrzucać tzw. kolorowych śmieci. Dziś czas na papier toaletowy, zwany humorystycznie “srajtaśmą”, a po przeczytaniu tego wpisu może także “literotaśmą”. Zapraszam

 Papier toaletowy służy do …. ?

Ten niezbędny każdemu wynalazek został wprowadzony na rynek dopiero w drugiej połowie XVIII w. Dacie wiarę? Jak wcześniej ludzie sobie radzili…? Poczytajcie. Można się uśmiać biorąc po uwagę dzisiejszą perspektywę i wybór papierów toaletowych. Nie będę się dzisiaj rozpisywała na temat zalet owego wynalazku, ale jedno jest pewne, kiedy się kończy lub go zabraknie to jest naprawdę kiepsko! Watro zatem zawsze mieć zapasik.

Dziś oprócz oczywistego zastosowania podaję również to edukacyjne. To tak w kontekście recyklingowego cyklu. Tyle, że do recyklingu w tym wypadku nadają się jedynie tekturowe ruloniki, a nie listki. Z ruloników można zrobić niezłe cudeńka. Z pewnością już spotkaliście się z przeróżnymi pomysłami. Jeśli chodzi o naukę języka, to tekturową tubkę po papierze toaletowym, albo lepiej, po ręczniku papierowym można wykorzystać do tzw. magic speaker czyli magicznego głośnika przez który mówimy tylko w obcym języku. Można je także zastosować jako małą lunetę do czytania rewelacyjnej książki, o której już pisałam  “Shark in the park”. Wracając do tytułowego papieru toaletowego pomysł tym razem nie jest autorski, pochodzi z bloga kierowanego głównie do nauczycieli. Skoro większość moich odbiorców to rodzice, którzy niekoniecznie są nauczycielami, postanowiłam opowiedzieć u siebie o tym pomyśle.  Najprościej mówiąc, papieru toaletowego można użyć do zrobienia interaktywnej krzyżówki.

Zasady utworzenia takiej krzyżówki są proste :

Należy zamieścić w przypadkowej kolejności litery na kolejnych listkach papieru (litery powinny tworzyć jakiś wyraz lub frazę związaną z tym, czego aktualnie się uczymy). Zadaniem dzieciaków jest
odrywanie kolejnych listków z literami (przy okazji mogą poćwiczyć alfabet, podać przykładowe słowo rozpoczynające się na oderwaną literkę, itp.). Następnie należy je ułożyć na stole lub podłodze i układać docelowe wyrazy lub frazy. W trakcie tworzenia krzyżówki możemy oczywiście nawiązywać do układanych wyrazów. Układać z nimi zdania, szukać synonimów i antonimów.
Pomyślałam nad innym, także kreatywnym wariantem tej zabawy. Mianowicie, na pojedynczych listkach papieru tworzymy hasło główne i układamy w dogodnym miejscu. Resztę liter wymyślamy na bieżąco. Odrywamy z rolki czysty listek i wymyślamy kolejne literki. Poszczególne hasła muszą być związane z hasłem głównym. To doskonały pomysł na grę rodzinną. Warto go wypróbować.
Pomysł, a także fotografie pochodzą z bloga NeuroTeaching – Kreatywne nauczanie języków obcych

                                  

 Nie tylko angielski

Krzyżówki mają zastosowanie w nauce wielu przedmiotów, nie tylko języka angielskiego. To także pomoc w nauce czytania w edukacji wczesnoszkolnej, można także zmodyfikować go i wykorzystać do układania działań matematycznych. Ogranicza nas tylko wyobraźnia i ilość papieru. Jednak jeśli się skończy to nie problem by go dokupić.

Nie sugeruję żebyście teraz rzucili wszystko z zajęli się papierowymi krzyżówkami. To dobry pomysł na lekcje, warto go wykorzystać w pracy dodatkowej dziecka, np. na plakat oraz pracy grupowej lub jako zabawę, by zintegrować rodzeństwo czy znajome dzieciaki.  Tworzenie krzyżówki może być pomysłem na rodzinne spotkania oraz na twórczą zabawę. Znudzone niekiedy dzieci często pytają rodziców co robić w ich wolnym czasie (niekoniecznie naszym wolnym czasie…) i wtedy można podsunąć im pomysł tworzenia takiej właśnie krzyżówki. Czego na końcu życzyć? No chyba miłego korzystania z papieru toaletowego, tym razem niekoniecznie zgodnie z jego przeznaczeniem.

Pozdrawiam

Paulina

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że warto go przeczytać, będę bardzo wdzięczna jeśli wyrazisz to w komentarzu, dasz like lub nawet udostępnisz 🙂

Zapraszam także do polubienia fan page Bilikid na Facebooku, obserwowania nas na Instagramie czy YouTube.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *