Angielski ze śmietnika, czyli o kolorowych śmieciach w nauce angielskiego #recycling

22. września 2017 gry i zabawy 0
Angielski ze śmietnika, czyli o kolorowych śmieciach w nauce angielskiego #recycling

Już we wpisie o drugim życiu klocków – wykorzystaniu ich do nauki języka, wspominałam, że powrócę do tematu recyclingu i postaw eko. No to proszę! Apeluję kolejny raz  o rozważne wyrzucanie przedmiotów i ubrań, zwłaszcza dziecięcych. Jeśli wydaje Wam się, że zabawki, książki i małe książeczki dziecka, a także ubrania są już Wam wszystkim niepotrzebne, to odłóżcie je jeszcze na trochę i dajcie im ostatnią szansę. Możecie zorganizować sobie specjalne miejsce, jakiś karton czy skrzynie na pozornie niepotrzebne rzeczy.  Spójrzcie na nie jako na potencjalne pomoce edukacyjne. Mam na nie wiele pomysłów. Nawet podniszczone ubrania po dziecku, których nie wypada dawać komuś innemu, można wykorzystać jako pomoc w nauce… języka angielskiego oczywiście. O tym jeszcze napiszę. Zdjęcia, książki, zabawki przy odrobinie kreatywności i małym tuningu mogę być ulubioną pomocą do nauki oraz na nowo ulubioną zabawką. Namawiam też do gromadzenia kolorowych magazynów, papierów opakowaniowych oraz różnych innych ozdób. To wszystko może przydać się do kolorowych kolaży i różnych prac plastycznych. Dziś właśnie o tego typu śmieciach, kolorowych, których czasem nie warto wyrzucać. Domyślacie się o czym dokładnie? Zapraszam do lektury. Przeczytajcie koniecznie zanim zaczniecie sprzątać.

Kolorowe śmieci

Pozostając w temacie wtórnego wykorzystania niektórych rzeczy proponuję dziś kolorową zabawę, która przyda nam się do nauki słownictwa z języka angielskiego, a także do tworzenia kwiecistych rozmów w naszym języku ojczystym. Celowo użyłam słowa „kwieciste” bo w naszych domowych zbiorach zapewne kwiatki znajdą się na papierach po prezentach i torebkach. Dziś mowa właśnie o wzorach i kolorach. Proponuję zastanowić się dwa razy zanim wyrzucicie opakowania po prezentach, a także nawet małe fragmenty różnych tkanin, tasiemki, wstążki i kolorowe metki. Te ostanie przydadzą się z pewnością do wykonania zabawki sensorycznej. Nie wyrzucajcie także kolorowych magazynów, a nawet niektórych ulotek. Te wszystkie wzorzyste materiały można wykorzystać do zrobienia wielu pomocy dydaktycznych, jak również kartek okolicznościowych, zaproszeń, ubranek dla lalek itd. Oto niektóre moje pomysły:

  1. Słownik wzorów i faktur

Do jego wykonania potrzebujemy jakiś niepotrzebny zeszyt lub notes, jeśli takiego nie macie to nie kupujcie- można go zrobić samemu. Wystarczy tylko zrobić dziurkaczem otwory w kartkach, a następnie je związać tasiemką i gotowe. Na kolejnych stronach należy w kolumnach przykleić małe fragmenty papierów pakowych o różnych wzorach oraz tkanin.  Obok zostawiamy miejsce na ich opisanie. Opisujemy według potrzeby: występującymi na fragmencie kolorami i odcieniami kolorów. Pamiętajcie, że oprócz podstawowych barw jest jeszcze cała paleta innych. Sprawdźcie wspólnie z dzieckiem w słowniku jak jest seledynowy czy beżowy po angielsku. Przy okazji poćwiczycie dobry nawyk korzystania ze słownika, a nie ciągłe pytania nauczyciela lub rodzica o słówka. Prócz kolorów opiszcie także wzory. Mam tu na myśli: paski, kropki, kratki, zygzaki, mazaje, wzory kwieciste, koła, kwadraty itd. Prawda, że dużo nowego słownictwa? Po wzorach czas na odcienie i inne cechy, takie jak: jaskrawy, pastelowy, wyrazisty, rozmyty, błyszczący. Teraz czas jeszcze na faktury, czyli słownictwo takie jak: gładki, szorstki, śliski itp.

Powstanie nam całkiem pokaźny słownik, a przy tworzeniu takiego dzieła, wiele wyrazów samo wpadnie do głowy. Nie obawiajcie się, że dziecko jest za małe na takie zabawy. Co stoi na przeszkodzie by prócz podstawowych kolorów znało jeszcze inne słówka dotyczące tego tematu?

 

  1. Karty do gry memory

Zebrane papiery i torebki po prezentach mogą być bazą do stworzenia talii kart memory do wykorzystania w różnych kombinacjach. Tym razem proponuję zrobić karty z wybranymi wzorami, tak aby parę tworzyły karty, z tym samym wzorem na odwrocie. Np. papier w paski na dwóch kartach tworzy parę i papier w kwiaty na dwóch kartach tworzy kolejną parę. Rewers jest gładki – taki sam dla całej talii, awers wzorzysty z podpisem lub bez, to zależy od Waszych potrzeb. Gra polega na odkrywaniu par i w tym konkretnym przypadku na mówieniu jak najwięcej na temat odkrytej pary wzoru. To świetny sposób na naukę płynnego mówienia i bogatego opisywania ilustracji. Do wypowiedzi na temat konkretnych wzorów można dodać propozycję strojów, do których pasuje ten właśnie wzór. Więcej o grze memory przeczytacie w osobnym wpisie, w całości poświęconym tej właśnie grze.

 

  1. Projektowanie strojów

Zabawa prosta i bardzo bogata w słownictwo. Łączy w sobie dwa zakresy tematyczne: ubrania i kolory wraz ze wzorami, a także faktury. Polega na wyklejaniu sylwetek dziewczynek i chłopców, tak aby zaprojektować postaciom różnorodne stroje i późniejszym ich opisaniu. Można pokusić się o stworzenie zdejmowanych elementów garderoby dla wyciętych postaci, wystarczy tylko pamiętać o zakładach do zaginania. Ta kombinacja to jedno z moich wspomnień z dzieciństwa. Jako mała dziewczynka uwielbiałam projektować ubranka dla sylwetek, stąd moje obecne zainteresowanie szyciem i przebieraniem mojego synka z okazji różnych świąt, z czego nie jest chyba zadowolony… .

Dla przykładu fotografia ze strony http://paperthinpersonas.com/2014/04/16/ms-mannequin-in-skinny-jeans-and-peasent-tops/

 

Póki co trzy pomysły, mam ich jeszcze więcej. Wiele możecie znaleźć na przeróżnych stronach internetowych typu DIY i nie tylko. Jedno jest pewne, własnoręcznie wykonana praca zawsze ma niepowtarzalną duszę, a jej wykonanie to wspaniała przygoda, zwłaszcza gdy tworzy się razem. To tak jak z jedzeniem, razem dłużej i przyjemniej siedzi się przy stole i nawet proste dania smakują wyjątkowo.

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że warto go przeczytać, będę bardzo wdzięczna jeśli wyrazisz to w komentarzu, dasz like lub nawet udostępnisz 🙂

Zapraszam także do polubienia fan page Bilikid na Facebooku, obserwowania nas na Instagramie czy YouTube.

Prawa do zdjęć należą do ellepacca (fotografia dostępna w serwisie Pixabay, dostęp 20.09.2017 )

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *