5 prostych angielskich zabaw na świeżym powietrzu (cz.1)

15. czerwca 2017 gry i zabawy 6
5 prostych angielskich zabaw na świeżym powietrzu (cz.1)

Zanim zaczniecie czytać, nie sugerujcie się zdjęciem! Wśród pięciu propozycji zabaw, bańki mydlane to tylko jedna z nich. Ciekawa jestem, czy pozostałe cztery Was zaskoczą.

Od dziecka mam rozdwojenie jaźni w kwestii początku i końca roku, mianowicie przeżywam dwa rozpoczęcia i zakończenia. Jedne kalendarzowe, a drugie związane z edukacją zinstytucjonalizowaną. Chyba nie jestem w tym rozdwojeniu odosobniona. Bo o ile nie pracujecie w szkole, to macie dzieci, z którymi przeżywacie te ważne w edukacji chwile.

Hurra! Wakacje!

I tak dobrnęliśmy do kolejnych letnich wakacji. Z wakacjami kojarzą się podróże, dalekie i te bliskie, zabawa, zwłaszcza na świeżym powietrzu, długie i jasne wieczory oraz beztroski czas. Od ostatniego wpisu, przez kilka kolejnych, tematyka będzie kręciła się wokół tych wakacyjnych skojarzeń. Zatem same przyjemności.
O naszych pomysłach na zabawy z dzieckiem w podróży z wykorzystaniem języka angielskiego pisałam w ostatnim poście. Liczę, że podeślecie mi więcej i razem stworzymy bank pomysłów gwarantujący przyjemną podróż dla całej rodzinki i zero nudy. My właśnie mamy okazję je wykorzystywać bo wyruszyliśmy w Polskę na długi, czerwcowy weekend.

 

Zabawy na świeżym powietrzu

Dziś chciałabym się skupić na zabawach poza środkami transportu, czyli na świeżym powietrzu. Tym razem to zbiór wskazówek inspirowany wpisami z blogów, nauczycieli języka angielskiego pracujących z dziećmi.

  1. Bańki mydlane!
    Dzieci je uwielbiają, a my jako opiekunowie chowamy je, zakazując używania w domu. Warto wykorzystać je na dworze. Są one atrakcją samą w sobie, a także miarą czasu. Zabawa polega na tym, że dziecko wypowiada angielskie słowa z danej kategorii np. liczy, kolory czy zwierzęta. Czas na wypowiadanie słówek kończy się wraz ze zniknięciem baniek mydlanych.

    Potrzebne akcesoria: banki mydlane
    Miejsce: dowolne

  2. Gra planszowa na chodniku.
    Rysujemy kredą na chodniku pola do gry planszowej, na polach umieszczamy napisy lub symbole z zadaniami do wykonania. Może to być wypowiedzenia pojedynczego zdania na jakiś temat, np. the weather, albo nazwanie 3 zwierząt domowych po angielku, albo polecenie dotyczące aktywności fizycznej np. 3x jump. Dostosujcie polecenia do dziecka. Na poszczególne pola można dostawać się za pomocą kostki i wyrzuconych na niej liczby kroków. Te kroki liczymy oczywiście po angielsku.

    Potrzebne akcesoria: kolorowa kreda, kostka do gry
    Miejsce: chodnik lub asfalt

  3. Piłka plażowa i kolory.
    Klasyczną piłkę plażową można wykorzystać do fajnej zabawy. Zabawa polega na nazywaniu kolorów, które chwyci dziecko obiema rękami, dodatkowo można zapytać np. o 3 rzeczowniki w złapanych kolorach.

    Potrzebne akcesoria: piłka plażowa
    Miejsce: dowolne

  4. Trasa rajdowa. Na chodniku można narysować trasę do pokonania samochodzikami do zabawy. Poszczególne punkty na drodze mogą mieć angielskie nazwy, np. blue stop, czyli miejsce, w którym zatrzymuje się każdy samochodzik z niebieskim elementem, albo numbers stop, gdzie liczymy części samochodziku, czyli robimy przegląd techniczny. Nazwy przystanków ogranicza tylko Wasza wyobraźnia. W tej zabawie można ćwiczyć pytania i polecenia związane ze wskazywaniem drogi, a więc kierunki, strony itd.

    Potrzebne akcesoria: kolorowa kreda, samochodziki do zabawy
    Miejsce: Dowolna nawierzchnia, na której można narysować trasę *
    *Warto mieć przygotowany wielki arkusz tzw, szarego papieru, w razie niepogody, na nim można kredą wyrysować opisaną wyżej trasę i bawić się w pomieszczeniu.

  5. Popularne klasy.
    Starą i ciągle lubianą grę w klasy można także rozegrać po angielsku wymawiając w tym języku cyfry i czasowniki opisujące ruch.

    Potrzebne akcesoria: kolorowa kreda
    Miejsce: chodnik lub asfalt

Cdn.

Dziś przedstawiłam pięć propozycji, wkrótce pojawią się koleje. Moją inspiracją przy pisaniu tego wpisu był blog Londonopoly. Mam nadzieję, że pomożecie mi budować bank pomysłów z angielskimi zabawami na świeżym powietrzu dzieląc się swoimi pomysłami. Dajcie znać, czy coś jeszcze przychodzi Wam do głowy, albo czy podobają Wam się opisane zabawy.

Pozdrawiam,

pięknej pogody, udanej zabawy!

Paulina

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że warto go przeczytać, będę bardzo wdzięczna jeśli wyrazisz to w komentarzu, dasz like lub nawet udostępnisz 🙂

Zapraszam także do polubienia fan page Bilikid na Facebooku, obserwowania nas na Instagramie czy YouTube.

Prawa do zdjęcia należą do Unsplash (serwis Pixabay, dostęp 15.06.2017)

 

 


6 thoughts on “5 prostych angielskich zabaw na świeżym powietrzu (cz.1)”

  • 1
    Agnieszka on 16 czerwca 2017 Odpowiedz

    Ja z moim trzylatkiem bawimy się w ten sposób, że rozkładamy kocyk na zewnątrz, zabieramy z domu nasze ulubione świeżaki, układamy je w kółku i Młody zamyka oczy a ja szybko chowam wybraną wcześniej przez niego figurkę pod któregoś ze świeżaków i zadaję pytanie, np. Is it under the green pear? Młody podnosi gruszkę i mówi yes/no i tak się bawimy dopóki nie znajdzie 🙂 A kolejna zabawa to malowanie min na kamyczkach i śpiewanie piosenki przerobiomej oczywiście 🙂 one happy, two happy, three happy stones, itd. a na końcu 10 happy stones wave to you, można użyć różnych przymiotników, zabawa świetna tylko trochę roboty przy szukaniu w miarę płaskich kamyków i malowaniu ich. No ale czego nie robi się dla dobra sprawy 🙂 Pozdrawiamy!

    • 2
      bilikid on 20 czerwca 2017 Odpowiedz

      Wow! Podziwiam takie pomysły 🙂 To takie typowo Wasze zabawy! Kreatywne, przynoszące dużo radości i do tego zindywidualizowane. Twój komentarz to dla mnie inspiracja na kolejny wpis np. o zabawach na kocu 🙂 albo z użyciem ulubionych przedmiotów dziecka. Dziękuję bardzo i nie ukrywam, że liczę na więcej takich pomysłów!

  • 3
    Lidka on 5 lipca 2017 Odpowiedz

    Polecam jeszcze zabawę “I spy” – znacie?

    • 4
      bilikid on 10 lipca 2017 Odpowiedz

      O właśnie! Dziękuję za przypomnienie 🙂 Szykuję cały wpis poświęcony takim zabawom.

  • 5
    Gosia on 3 czerwca 2018 Odpowiedz

    Z moimi osobistymi dziećmi bardzo często bawimy się w “I spy with my little eye” i “I hear with my little ear”. Z moimi “pracowymi” dziećmi gramy w London Bridge is falling down (absolutnie kochają!), red letter (jedna osoba mówi przy ścianie literę alfabetu, Ci, którzy mają tę literę w imieniu lub nazwisku robią jeden krok do przodu, wygrywa, kto pierwszy dojdzie do osoby przy ścianie), blind man’s bluff (z opisem – It’s a girl, She’s got long hair, itp.), the floor is lava i Please Mr Crocodile can we cross the river? (only if you’re wearing something blue/red/green, etc.) 🙂

    • 6
      bilikid on 4 czerwca 2018 Odpowiedz

      Dziękuję za komentarz! To bardzo miłe,że zechciałaś podzielić się z nami swoimi pomysłami. Są tak ciekawe i przystępne, że mogą śmiało stanowić osobny wpis 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *