Zanim dam dziecku tablet – czyli 10 pomysłów na zabawy w podróży z wykorzystaniem angielskiego

11. czerwca 2017 gry i zabawy 0
Zanim dam dziecku tablet – czyli 10 pomysłów na zabawy w podróży z wykorzystaniem angielskiego

Po bajki na tablecie czy smartfonie sięgamy w ostateczności. Był czas, że ta ostateczność często u nas gościła, ale wtedy wszyscy byliśmy chorzy, zimowa aura nie sprzyjała spacerom i spacyfikowanie dziecka było na wagę złota. Pisałam o tym, w poście, który bardzo Wam się spodobał.

Samochód, autokar, pociąg, samolot…

Jaki jest Wasz ulubiony sposób podróżowania? Ja darzę szczególną sympatią podróżowanie pociągiem! Jestem osobą bardzo aktywną, typem działacza, który nie zna słowa nuda. Nigdy nie siedzę bezczynnie. Kiedy prasuję, to jednocześnie coś oglądam. Kiedy piszę, to czegoś słucham, a jak pilnuję dziecka, to staram się choć na chwilę zerknąć do książki, czy gazety. Podróże pociągiem od zawsze  były dla mnie okazją do spokojnej lektury. Tak! Dokładnie, nic minie w czasie drogi nie rozpraszało. A w domu? Domyślacie się pewnie jak to wyglądało. Zanim zabrałam się za czytanie to musiałam wysprzątać mieszkanie, pomalować paznokcie, bo przecież wyschną mi w tym bezruchu czytania. W pociągu to co innego. Siadam i czytam, nie zabieram się za sprzątanie wagonu 😛 Jeszcze 10 lat temu, na początku moich studiów w Poznaniu, droga do moich rodzinnych Starachowic była czasem bez internetu. Dajecie wiarę, że 6 czy 7 godzin w podróży spędzałam bez podłączenia do sieci? Tak właśnie było. Wtedy oddawałam się bez reszty jakieś lekturze. Tę “miłość” do pociągów chyba przeniosłam na synka. Widzę, że On bardzo entuzjastycznie reaguje na tę formę podróży. Cóż się dziwić? W samochodzie jest niestety unieruchomiony, a w pociągu jest pełna swoboda ruchów i nawet opcja spania na leżąco.

Podróż z dzieckiem

Przepraszam Was za ten przydługawy wstęp! To nie jest artykuł sponsorowany przez PKP 🙂 Ja po prostu czułam, że muszę gdzieś spisać te moje przemyślenia, gdy w głowie planowałam dzisiejszy wpis. Zatem do meritum: gdy już rodzic planuje dalszą podróż z dzieckiem, to daję głowę, że myśli o sposobach umilenia czasu podróży. To ważne nie tylko dla dziecka, ale i dla rodzica, bo uniknie być może dzięki temu pytań typu “daleko jeszcze?” i wielu frustracji związanych z dyskomfortem podróży. Im młodsze dziecko, tym większa potrzeba ruchu, która jest mocno ograniczona w podróży. Im młodsze dziecko, tym trudniej je zabawiać w drodze do celu wyprawy.

Zanim włączę tablet

We wpisie o wakacyjnej nauce języka obcego wspomniałam o sposobach, które ostatnio sprawdziły się podczas dość długiego lotu samolotem. Przemyślałam temat i dodałam jeszcze kilka propozycji. Dodałam do nich naukę języka obcego i powstał całkiem fajny bank pomysłów na podróż z dzieckiem z wykorzystaniem języka obcego. Zerknijcie:

1. Czytanie

Książka to baza do dalszych działań. Można czytać, opowiadać, przewidywać co stanie się dalej w książkowej historii. Można wyszukiwać piosenek dotyczących historii książkowych. W kwestii technicznej, radzę zabrać na drogę cienkie książki, które nie zajmą dużo miejsca oraz nie są ciężkie. Najlepiej zabrać jedną znaną dziecku – ulubioną i inne, nowe lub dawno nie używane. Można także zabrać magazyny dla dzieci. Starsze dzieci można poprosić o czytanie napisów widzianych po drodze. Najlepiej jakby wychwyciły te anglojęzyczne.

2. Muzyka – śpiewanie i słuchanie

U nas w podróży samochodowej sprawdza się wspólne śpiewanie. Mamy przy tym wiele śmiechu. Używamy do tego celu piosenek już nam dobrze znanych. Wiele z nich zamieściłam w playlistach na moim kanale na You Tube. Naszym ulubionym sposobem jest zatrzymywanie piosenki i oczekiwanie, aż synek dokończy. Jeśli jesteście entuzjastami wierszy, to można także wspólnie recytować w określonym rytmie. To także świetna zabawa.

3. Wnikliwe obserwacje

W czasie podróży należy wnikliwie obserwować trasę i prosić dzieciaki, żeby opisywały to, co widzą za oknem, oczywiście po angielsku. Ten sposób może nie przyciąga uwagi dzieci na długo, ale zawsze to kilka minut bez marudzenia 🙂

4. Pytanie – zgadywanie

My już z naszym dwulatkiem bawimy się w angielskie zgadywanki. Zadaję Mu pytania: Where is … ? a Jego zadaniem jest odpowiadać i pokazywać obiekty, o które pytam.

5. Rymowanie – powtarzanie

Dzieci uwielbiają rymy, tym razem to zabawa dla całej rodziny. Im młodsze dziecko, tym mniejszy zasób słownictwa, więc większy udział rodzica. Jednak dzieci mają słuch wyczulony, zwłaszcza na rymy, więc samo słuchanie i powtarzanie daje im wiele radości.

6. Dźwięki (naśladowanie)

W rytmie znanej wszystkim piosenki “Old Mac Donald had a farm” można zgadywać jakie dźwięki dają konkretne zwierzęta oraz naśladować je i powtarzać. To samo można próbować z środkami transportu.

7. Statyczne zabawy angielskie

Znana chyba wszystkim zabawa KAMIEŃ, PAPIER, NOŻYCZKI, którą bardzo lubimy w wersji angielskiej, doskonale nadaje się na rozrywkę w drodze. My bawimy się także śpiewając i pokazując “If you happy and you know it” – aktywności ruchowe dopasowujemy do środków transportu. Gdy dziecko jest w foteliku samochodowym, to wykorzystujemy głównie ruchy rąk i okrzyki. Np. If you happy and you know it clap your hands, wave your hands, shake your hands, say “hurray”, “OK”, “Oh, no!” itp.

8. Rysowanie

Będąc poza domem, warto mieć przy sobie tablicę magnetyczną tzw. znikopis. To tania i lekka rozrywka, te cechy są niezmiernie ważne w podróży. Dzieci mogą malować na nich same albo rodzic rysuje fragment obrazka, a dzieci ustalają, czego brakuje, i kończą rysunek. Inną wersją (dla młodszych) jest dorysowywanie na zmianę kresek, figur, które utworzą jakiś obrazek. Możemy także dawać sobie nawzajem polecenia po angielsku lub jedynie nazwy obiektów do narysowania.

9. Pacynki

Zawsze w podróży sprawdzają się zabawy paluszkowe (przykładową playlistę z piosenkami do zabaw paluszkowych znajdziecie na moim kanale na You Tube). Warto przed podróżą nabyć pacynki na palce, są małe, lekkie i niedrogie. Doskonale nadają się na wyjazdy. Można nie tylko śpiewać paluszkowe piosenki, ale też odgrywać scenki.

10. Gniotki, niebo- piekło, origami  i inne manualne rozrywki

Dla najmłodszych można się zaopatrzyć w sklepowego „gniotka” lub zrobić go z balona wypełnionego mąką ziemniaczaną. Ugniatanie relaksuje, wycisza i bawi. Znacie zabawę niebo – piekło? Można ją doskonale zaadoptować na język angielski. W odkrywanych miejscach można umieścić obrazki, cyfry lub krótkie hasła. Samo przygotowanie tej zabawki na podróż daje wiele radości. Zachęcam też do zabrania zbędnych gazet w drogę, z nich można robić samoloty, łabędzie i inne figurki origami. Są doskonałym materiałem do wprowadzenia/ powtarzania słownictwa.

11. Ostatecznie…

… daję dziecku tablet z playlistą angielskich piosenek lub bajkami w tym języku. Wiadomo… nawet najwytrwalszy obieżyświat może się bardzo nudzić w podróży i wtedy trzeba sięgnąć po ostateczny zabijacz czasu. Zanim to zrobimy, warto jednak próbować wyżej wymienionych sposobów.

Jestem bardzo ciekawa Waszych pomysłów na zabawy w podróży. Wzbogacicie powyższą listę? Może dzięki Wam będzie dwa razy dłuższa?

Udanych podróży!

Paulina

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że warto go przeczytać, będę bardzo wdzięczna jeśli wyrazisz to w komentarzu, dasz like lub nawet udostępnisz 🙂

Zapraszam także do polubienia fan page Bilikid na Facebooku, obserwowania nas na Instagramie czy YouTube.

Prawa do zdjęcia należą do Jackmack34 (serwis Pixabay, dostęp 07.06.2017)


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *