Jak na wakacjach uczyć dziecko angielskiego? Kilka wskazówek na początek sezonu

Jak na wakacjach uczyć dziecko angielskiego? Kilka wskazówek na początek sezonu

Wielkimi krokami zbliżają się upragnione wakacje. Większość z Was ma już pewnie skonkretyzowane plany letniego wypoczynku. Ciekawa jestem czy planujecie przerwę od wszystkiego, od nauki języka obcego także. A może macie nadzieję, że ten czas pomoże zarówno Wam i dzieciakom zmotywować się do intensywnej nauki języka obcego? Wakacyjny wyjazd, zwłaszcza za granicę może być wielką szansą na rozpoczęcie przygody z językiem obcym, albo jej wznowienie.

Wakacyjna nauka angielskiego w praktyce

Urlop za granicą to doskonała okazja do zmotywowania dziecka do nauki języka angielskiego i pokazania praktycznych korzyści z jego znajomości.

O tym, że warto uczyć się języka obcego od najmłodszych lat, a nawet od urodzenia słyszy się coraz częściej. Pogląd ten przestał już chyba dziwić, a wiek instytucjonalnej nauki języka stopniowo się obniża i powszechną praktyką staje się nauczanie języka obcego już od wieku przedszkolnego.
Dzieci nie patrzą jednak na naukę języka obcego wartościując ją korzyściami na przyszłość. Cel nauki języka angielskiego nie może być dla nich abstrakcyjny. Tłumacząc dziecku, że w przyszłości może dostać lepiej płatną pracę dzięki dobrej znajomości języka obcego niewiele osiągniemy. Dziecku należy pokazać konkretną korzyść tu i teraz. Dlatego właśnie wakacyjny wyjazd za granicę może być okazją do zmotywowania dziecka do tej nauki.

Przygotowania do wyjazdu to nie tylko pakowanie walizek

Okazji do używania języka angielskiego podczas zagranicznego urlopu jest bardzo wiele. Po pierwsze należy przygotować dziecko do takiego wyjazdu i wytłumaczyć, że trzeba jak najwięcej używać języka angielskiego, bo jest on językiem międzynarodowym.  To jego znajomość pozwala porozumiewać się w niemalże każdym zakątku świata. Do tego przygotowania możemy użyć dobrze znanego dziecku podręcznika do języka angielskiego, którego na co dzień używa w szkole. Wówczas pokazujemy, że to, co dzieje się na zajęciach ma przełożenie w rzeczywistości. Można razem zastanowić się jakie słownictwo z podręcznika może być przydatne na wjeździe i razem je powtórzyć, Na pewno będą to zwroty grzecznościowe, je należy znać w język angielskim, ale także w języku kraju, do którego się wybieramy. Oczywiście jeśli znacie język danego kraju, to tym lepiej i przygotujcie się właśnie w tym języku :). Warto całą rodziną nauczyć się kilku słówek, w języku kraju, do którego jedziemy lub po angielsku. Mam na myśli takie zwroty, jak: proszę, dziękuję, dzień dobry i dowiedzenia. Ich znajomość przyda się nawet w sklepie samoobsługowym. Warto powtórzyć także nazwy produktów spożywczych, tak aby dziecko mogło samodzielnie wybrać danie z menu zagranicznej restauracji, a także zapytać o ceny owoców na straganie. Należy pamiętać także o powtórzeniu pytań o cenę, drogę do jakiegoś miejsca oraz rozmówek dotyczących spraw hotelowych. Zastanówcie się razem, o co moglibyście pytać obsługę hotelu. Przygotowując się do zagranicznego wyjazdu warto osłuchać całą rodzinę z językiem obcym. Jest to o tyle ważne, że skraca czas tzw. blokady językowej, który zwykle zajmuje ok. dwóch dni z krótkiego, czasem siedmiodniowego urlopu. Przydatne w tym będą edukacyjne piosenki angielskie, czy krótkie filmiki dostępne w Internecie, a także anglojęzyczne radio on line oraz oglądanie filmów  i bajek z angielskim lektorem bez polskich tłumaczeń.

W podróży

Warto zacząć przygodę z językiem już w podróży. Pamiętajmy, że najczęściej mamy ograniczony bagaż i miejsce, więc ciężkie i duże pudełka z grami nie nadają się na podróż. W drodze najlepiej sprawdzają się takie rozrywki, które można zorganizować za pomocą kartki papieru i pisaków. Można zrobić papierową zabawkę z dawnych lat tzw. niebo- piekło i wypisać w niej zadania, które Mamy rozwiązać po angielsku. Np. zapytaj obsługę hotelową o pory posiłków itp. Można zacząć rozmawiać po angielsku opisując ilustracje z książek czy gazet, a także wykorzystać znane zabawy paluszkowe (przykładową playlistę z piosenkami do zabaw paluszkowych znajdziecie na moim kanale na You Tube).

W czasie urlopu za granicą

Podczas letniego wypoczynku poza granicami naszego kraju warto nie wyręczać dziecka w mówieniu po angielsku, ale także nie przymuszać za wszelką cenę, bowiem przymus może zniechęcić do nauki. Można posyłać dziecko samo po drobne zakupy do pobliskiego sklepu, wówczas będzie musiało sobie poradzić choćby  z użyciem zwrotów grzecznościowych. Trzeba korzystać z okazji w czasie pobytu w hotelu i prosić dziecko o załatwienie drobnych spraw i kierowanie pytań do obsługi. W wielu hotelach dzieci mogą korzystać z animacji specjalnie dla nich. Nie wahajmy się wysłać dziecko na takie zajęcia i zachęcajmy do interakcji z innymi dziećmi i z animatorami. Pytajmy dzieci o imiona innych towarzyszy zabawy, pochodzenie i wiek. Niech same zadają pytania, by uzyskać te informacje. Stawiajmy na powtórki. Przypominajmy sobie słówka, o których już mówiliśmy. Zadawajmy dziecku pytania o angielskie odpowiedniki konkretnych polskich słów. Można robić to na punkty, przyznawać punkt za każde dobrze przetłumaczone słowo i obiecać nagrodę za konkretną ilość punktów. Dobrym pomysłem na połączenie zabawy z nauką jest prowadzenie dziennika podróży, wraz z miejscem na angielski. W takim zeszycie dziecko może zapisywać co się działo dzień po dniu w czasie wakacji, a także spisywać angielskie słowa, które poznało czy używało w czasie wyjazdu. Taki dziennik może być wykorzystany w podróży powrotnej, a także w nowym roku szkolnym jako pomoc przy tematach dotyczących wakacji.

Użyteczność

Warto dołożyć wszelkich starań, by zachęcić dziecko do używania języka angielskiego najczęściej jak się da. Ukazanie dziecku użyteczności języka obcego zaowocuje w przyszłości, w sytuacji gdy, jest ono zniechęcone do nauki można wrócić do wspomnień z wakacji, kiedy umiejętności językowe wykorzystywało w praktyce. Dziecko musi znać konkretny cel nauki języka obcego i widzieć jej przydatność w codziennych sytuacjach.

Mam dla Was ciekawą historię z mojej pracy w szkole podstawowej, gdzie bardzo trudno było przekonać uczniów do nauki języka obcego, bo po prostu nie widzieli sensu jego używania w Polsce. Być może przyda się to komuś z Was w rozmowie z dzieckiem, które pyta po co właściwie umieć język obcy, lub w starciu ze sceptykami wczesnego nauczania języka obcego, czy dwujęzycznego wychowania.

Już niebawem u mnie więcej propozycji zabaw językowych ( i nie tylko) w podróży. Zachęcam Was do podsyłania pomysłów na “wykorzystanie” języka obcego na wakacjach.

Pozdrawiam

Paulina

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że warto go przeczytać, będę bardzo wdzięczna jeśli wyrazisz to w komentarzu, dasz like lub nawet udostępnisz 🙂

Zapraszam także do polubienia fan page Bilikid na Facebooku, obserwowania nas na Instagramie czy YouTube.

Prawa do zdjęcia należą do PublicCo (serwis Pixabay, dostęp 01.06.2017)


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *