fbpx
Projekt bez tytułu

Ta książka to hit! Musisz ją mieć – każde dziecko ją pokocha

 

Na wstępie mówię, aby rozwiać wszelkie wątpliwości, że nie jest to wpis sponsorowany! Muszę się z Wami podzielić, tym co, mojemu dziecku bardzo się podoba i nie nudzi od dobrych kilkunastu miesięcy, czyli książką, która jest w naszym domu absolutnym hitem. Dzieciaki, które odwiedzają mojego synka, też ją uwielbiają.

Niepozorna książeczka

W pierwotnej wersji była to książeczka przypominająca opakowanie na płytę CD. Takie było moje pierwsze skojarzenie jak ją oglądałam.  „We’re going on a bear hunt”, bo o niej mowa,  to książka dla dzieci, którą napisał Michael Rosen. O tym, że mamy ją w swoim księgozbiorze zadecydował przypadek (choć ja raczej w przypadki nie wierzę). Zupełnie przy okazji nabyłam ją za jakieś 2 zł w ciucholandzie. To, co na początku przykuło moją uwagę, to piękne ilustracje autorstwa Helen Oxenbury. Obrazki pozbawione kiczu, który niestety często towarzyszy dziecięcej literaturze. Jak się potem okazało, ta mała książeczka jest hitem od roku 1989, w którym po raz pierwszy została wydana. Do dziś święci triumfy.

Dlaczego  taka wyjątkowa?

Jest pewnie wiele dobrych odpowiedzi na to pytanie. Dla mnie fenomenem jest, że nie da się jej tak normalnie, tak po prostu tylko przeczytać. Jest bardzo rytmiczna i nie potrafię jej czytać bez naśladowania akcji opisanej w tej historyjce za pomocą gestów, mimiki i tonu głosu.  Jednym słowem jest bardzo dynamiczna. Zobaczcie koniecznie jak sam autor przedstawia swoje dzieło. Pan Rosen jest bardzo ekspresyjny :), ale mimo wszystko postarajcie się skupić na rytmie i melodii tekstu. Wizja może rozśmieszyć, ale fonia bardzo skutecznie zapada w pamięć! Gwarantuję 🙂 Po wysłuchaniu tej wersji nie da się przeczytać tej książeczki normalnie! Sprawdźcie.

Jak taką książkę czytać?

Nie ośmielam się stwierdzić, że wiem lepiej niż sam autor jak ją czytać. Po kilkunastu miesiącach codziennego obcowania z tą lekturą mogę Wam powiedzieć jak u nas wygląda czytanie.  Oczywiście znam ją na pamięć już od dawna. Naśladuję sposób interpretacji samego autora, nie udaje mi się jedynie tak wytrzeszczać oczu :), to chyba jednak dobrze. Podczas czytania tupiemy rytmicznie, co sprawia dziecku wiele radości. Pokazujemy „over” i „under”. Wyobrażamy sobie te wszystkie przeszkody i pokazujemy naszą wyprawę. Szuramy po trawie, płyniemy, wchodzimy w błoto, idziemy przez las, przez zamieć śnieżną itd. Zachowujemy przy tym rytm i melodię zasugerowaną przez samego autora. Dobra zabawa za każdym razem gwarantowana.

Jak zdobyć „We’re Going on a Bear Hunt”?

Do niedawna dość trudno było dostać tę książkę w Polsce. No chyba, że ktoś ma takie szczęście jak ja, że przypadkowo znajduje ją za bezcen. Sprawdzałam na Allegro.pl i  można było dostać tam kilka sztuk, ale… rozpiętość cenowa jest zaskakująca: od 20 zł do… 140 zł !!! Sprawdzajcie więc dokładnie opisy ofert. Zaglądajcie też do TK Maxx, istnieje prawdopodobieństwo, że tam ją dostaniecie. Ja dzięki uprzejmości Koleżanki, mam nowiutką książkę zakupioną w tym właśnie sklepie w Hamburgu :). Sprawdzajcie księgarnie internetowe oraz pytajcie na grupach sprzedażowych z anglojęzycznymi książeczkami dla dzieci. Można tam trafić prawdziwe perełki w bardzo korzystnych cenach.

A znacie książkę „Idziemy na niedźwiedzia”?

Ostatnio miałam ciekawe doświadczenie. Przeglądałam ofertę wydarzeń dla dzieci w swoim mieście i w jednym z moich ulubionych miejsc, Księgarni z Bajki, były warsztaty dla maluszków z książką pt.”Idziemy na niedźwiedzia”. Zdziwiłam się mocno, że jest polska wersja tej książki i jakoś nie przyjęłam tego do wiadomości. Nie doczytałam szczegółów na temat spotkania i założyłam, że tytuł spotkania jest polski, a książka i całe spotkanie będzie w wersji anglojęzycznej. Wybrałam się na miejsce z moimi egzemplarzami „We’re going on a bear hunt” i mocno się zdziwiłam. Wyprawa na niedźwiedzia była w całości w polskiej wersji językowej! Dla mnie, znającej tę książkę na pamięć po angielsku brzmiało to jakoś nieswojo.
Jednak ciekawa tłumaczenia zakupiłam polską wersję i można powiedzieć, że mamy teraz w domu dwujęzyczny komplet książek o wyprawie na niedźwiedzia.
„Idziemy na niedźwiedzia”, czyli „We’re going on a Bear Hunt” w wersji polskiej przetłumaczył M.Byliniak, a wydało wyd. Wydawnictwo Dwie Siostry.
Na prośbę czytelniczki załączam kilka zdjęć z polskiej wersji i pozdrawiam Jej córeczkę, małą miłośniczkę tej książeczki.

To ja już kończę i znów zabieram się do lektury „Bear hunt”, jak codziennie z resztą 😛

Pozdrawiam
Paulina

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że warto go przeczytać, będę bardzo wdzięczna jeśli wyrazisz to w komentarzu, dasz like lub nawet udostępnisz 🙂

Zapraszam także do polubienia fan page Bilikid na Facebooku, obserwowania nas na Instagramie czy YouTube.

Zdjęcie główne pochodzi ze strony Playground Basics

 

Udostępnij post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on email
Share on print