BiliWeek #4 – części ciała

BiliWeek #4 – części ciała

BiliWeek  – plan na każdy tydzień

Tydzień #4 – części ciała

Długo zastanawiałam się, jak ugryźć ten temat, żeby wyodrębnić same części ciała bez nauki słówek wyrażających ruch. Doszłam do wniosku, że jest to niemożliwe. Nawet nie mogę sobie wyobrazić statycznej piosenki o częściach ciała. Te dwa tematy są nierozłączne. Pomyślałam jednak, że w tym tygodniu skupimy się na częściach ciała, a za ok. 4 tygodnie, gdy wrócimy do tematu, to dodamy słowa związane z ruchem. W piosenkach występują one wszystkie. W zabawach i pomocach wizualnych skupimy się na częściach ciała.

Zaczynamy jak zwykle piosenką. Kto teraz dołączył do naszego planu, może śmiało zaczynać od tygodnia #4, plan jest tak zbudowany, że w każdej chwili można dołączyć.

Start:
piosenka Uh-huh
! (yes/no) z repertuaru Super Simple Songs
oraz rymowanka: 123 – play with me, 456 – English tricks.

Proponuję tę piosenkę jako początek angielskich aktywności z dzieckiem. Zaśpiewana na starcie stanowi wyraźny znak, tego co po niej nastąpi i płynne przełączenie się z języka ojczystego na obcy. To ważne bo jest elementem pewnego schematu, a dzieci lubią działać w schematach, wiedzą wtedy co i kiedy się dzieje, a daje im poczucie sprawstwa i bezpieczeństwa. One po prostu lepiej funkcjonują, gdy wiedzą co i kiedy nastąpi.

Zachęcam do śpiewania wszystkiego, co przychodzi Wam na myśl właśnie na melodię tej naszej startowej piosenki. W tym tygodniu skupcie się na częściach ciała.

W ciągu dnia:
Pamiętajcie o nazywaniu części ciała przy okazji innych czynności, które wykonujecie codziennie. Tych raczej nie zabraknie podczas ubierania czy czynności higienicznych.

Zabawy zawierające nazwy części ciała:

Wymyślając zabawy pamiętajcie, żeby aktywizować każdy kanał odbioru (wzrokowy, słuchowy i ruchowy). Wielu z nas ma malutkie dzieci, które jeszcze nie zdradziły nam czy są wzrokowcami, słuchowcami czy kinestetykami, dlatego warto aktywizować każdy kanał odbioru.

  1. Wspólne  śpiewanie piosenek zawierających słownictwo z części ciała, pokazywanie na dane części ciała, śpiewanie różnymi odgłosami, cicho, głośno. Polecam skorzystać np. z playlisty na moim kanale na You Tube, którą przygotowałam specjalnie na ten tydzień.
  2. Śpiewanie znanej piosenki “Head and shoulders” (zawartej w powyższej liście) wraz z pokazywaniem w różnym tempie (najlepiej od wolnego śpiewania do coraz szybszego).
  3. Zwyczajne nazywanie części ciała i pokazywanie na sobie, na pluszakach, podśpiewywanie acapella na melodię znanych nam piosenek.
  4. Wskazywanie danej części ciała za pomocą polecenia “point to … “.
  5. Przyczepianie karteczek z nazwami części ciała do odpowiednich części ciała misiów czy innych pluszaków.
  6. Rysowanie lub odrysowywanie sylwetek i nazywanie części ciała.
  7. Zabawy z piłką polegające na odbijaniu miękkiej piłki różnymi częściami ciała 🙂
  8. Układanie sylwetek z różnych części ciała za pomocą łączenia elementów pochodzących z różnych sylwetek (zabawne może okazać się połączenie części ciała ptaka, psa i pająka, ale dzieci to uwielbiają).
  9. Wyszukiwanie poznanych części ciała na ilustracjach w książeczkach dziecięcych.
  10. Tu miejsce na Wasze pomysły! Dajcie znać koniecznie w komentarzach na blogu lub fan page na Facebooku, jakie są Wasze pomysły na zabawy związane z tym tematem. Nie zapominajcie o pracach plastyczno – technicznych. Mój punkt widzenia zdeterminowany jest wiekiem mojego dziecka, dlatego repertuar aktywności plastycznych jest bardzo ograniczony, ale Wy jako eksperci od własnych pociech najlepiej wiecie co z Nimi zrobić.

Mała wskazówka: jeśli zamierzacie stworzyć własne karty z angielskimi nazwami części ciała to pamiętajcie o ważnej zasadzie: im młodsze dziecko, tym większe znaki i najlepiej czarne lub czerwone na białym tle.

Zakończenie: Czas wspólnej zabawy warto także zakończyć piosenką. Do sprzątania u nas nadaje się Clean Up by SSS. A na sam koniec  może być wdzięczna rymowanka See You Later, Aligator, także z repertuaru SSS.

Uwaga! Nie czujcie się zobowiązani do wypełnienia kropka w kropkę powyższej listy. Nie musicie realizować nawet jednego punktu. Ważne, żebyście w tym tygodniu pamiętali o częściach ciała nazywanych po angielsku. A jak to zrobicie, to już Wasza decyzja. Wy najlepiej znacie swoje dzieci i wiecie, co im się najbardziej spodoba. Powyższe aktywności to tylko moje pomysły i pewnego rodzaju motywacja dla Was.

To nasz ramowy plan na ten tydzień. Oczywiście zachowajcie czujność i bądźcie na bieżąco, bo będę dorzucała jakieś drobne aktywności w tym tygodniu. Najchętniej publikuję Wasze pomysły! 🙂

Specjalnie dla tych, którzy lubią mieć ściągę na papierze, zawsze pod ręką, przygotowałam skróconą wersję tego posta do wydruku.  Częstujcie się śmiało 🙂

Paulina

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że warto go przeczytać, będę bardzo wdzięczna jeśli wyrazisz to w komentarzu, dasz like lub nawet udostępnisz 🙂

Zapraszam także do polubienia fan page Bilikid na Facebooku, obserwowania nas na Instagramie czy YouTube.


4 thoughts on “BiliWeek #4 – części ciała”

  • 1
    OlgaCh on 10 marca 2017 Odpowiedz

    Ja w grupie dodatkowo zaproponowałam piosenkę łączącą części ciala ze zmysłami:
    https://www.youtube.com/watch?v=MtwV9Mi_aNk
    W domu można do każdego zmysłu dodac zabawę sensoryczną np. do wzroku – patrzenie przez okulary/kalejdoskop/lornetke, …, do słuchu – słuchanie spiewu ptakow, muzyki, do dotyku – pudełko z ryżem/kaszą do macania, do smaku – co kto lubi jeść – wiadomo :), do węchu – perfuma Taty, laska wanilii, kwiatki, itd.

    • 2
      bilikid on 12 marca 2017 Odpowiedz

      Świetny pomysł! Bardzo dziękuję 🙂 Myślałam, żeby w powrocie do tematu o częściach ciała dodać czasowniki wyrażające ruch. Twój pomysł jednak tak bardzo mi się podoba, że chyba pierwsze będą zmysły, a na czasowniki jeszcze przyjdzie pora 🙂

  • 3
    OlgaCh on 13 marca 2017 Odpowiedz

    Ruch/czasowniki to tez super pomysł: eyes – blink/close/open, nose – sniff/smell/blow, years – listen/hear/plug, tongue – roll/taste/lick, hands – clap/hold/wave/shake/touch… Możnaby na jeden dzień jeden zmysł poświęcić – bez ruchu się nie obejdzie 🙂 OMG, im dłużej myślę, tym więcej różnych pomysłów. Muszę przestać, bo dzieci wołają o uwagę i zaraz laptop ucierpi 🙂 pozdrawiam! Wybierasz się na konferencję do Katowic w kwietniu?

    • 4
      bilikid on 13 marca 2017 Odpowiedz

      Kolejny dobry plan! Takie inspiracje to ja lubię 🙂 Dzięki Tobie mamy już pomysł na kolejne tygodnie! THX 🙂 A o konferencji jeszcze będę pisać na fan page.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *