PREZENT dla wszystkich czytelników + dobry plan nowy rok

06. stycznia 2017 inne 0
PREZENT dla wszystkich czytelników + dobry plan nowy rok

Czytajcie uważnie, bo w tekście ukryty jest prezent 🙂 Na początku przepraszam za milczenie. Grudzień był dla nas bardzo ciężkim miesiącem ze względu na liczne infekcje i choroby, które jak bumerang powracały pod nasz dach… Były dni, że chorowaliśmy wszyscy w trójkę… . Mnie męczyły szczególnie dotkliwe dolegliwości, coś na kształt kilkunastodniowej grypy żołądkowej.  Nie prowadzę bloga o chorobach, dlatego już nie będę zgłębiać szczegółów ostatnich doświadczeń. Niech odejdą w niepamięć i już nigdy nie wracają.

Nie złożyłam Wam jeszcze życzeń noworocznych!
  Życzę udanego startu, wytrwałości
i oczekiwanych efektów Waszej wspólnej pracy.

Jaśniej? Już mówię o co chodzi: życzę Wam,
żeby ten Nowy Rok był dla Was impulsem
do rozpoczęcia lub obudzenia wspólnej z dzieckiem przygody z językiem angielskim.

Jeszcze nie zaczęliście domowej nauki języka angielskiego z Waszym dzieckiem?
To teraz jest najlepszy czas, niech ten start będzie Waszym noworocznym postanowieniem.

Nauka języka angielskiego z dzieckiem w domu idzie Wam jak po grudzie?
Brak systematyczności i pomysłów demotywuje Was do pracy? Zacznijcie jeszcze raz! Teraz, wraz z początkiem roku.

Myślicie, że 6 stycznia to już za późno na noworoczne postanowienia? Że tę naukę powinniśmy zacząć od 1 stycznia? Otóż nie! Spokojnie 🙂 Czas mamy dobry, wręcz idealny. Radzę styczeń poświęcić na przygotowanie do porządnego startu. Proponuję Wam wspólny program nauki z małym dzieckiem, tydzień po tygodniu, który razem rozpoczniemy w lutym. Moje pomysły pasują zarówno do dzieci kilkumiesięcznych, jak i dla kilkulatków. O tym jeszcze napiszę szczegółowo w odpowiednim czasie. Przygotowałam dla Was swego rodzaju “ramy”, w które wkomponujecie to, co najlepsze dla Waszego dziecka, i to co macie już w domu. Wszystko wyjaśnię całkiem niedługo. To będzie naprawdę łatwa i wesoła przygoda. Bez trudu włączycie ją w repertuar Waszych codziennych zabaw.

Teraz czas na zadania na styczeń:


Waszym zadaniem jest przygotować sobie “warsztat” pracy na cały rok. Brzmi jak wielkie wyzwanie? Wcale takim nie jest.To trzy łatwe zadania, które być może już wykonaliście 🙂

1. Przygotowanie piosenek

Polega na intensywnym osłuchiwaniu dziecka z edukacyjnymi piosenkami po angielsku. Proponuję codziennie (ile czasu uważacie za stosowne) puszczać dziecku playlisty kanału Super Simple Songs. Ważne, żeby i dziecko i  rodzice załapali melodię i nauczyli się ją sami odtwarzać bez nagrania. U nas to przygotowanie nastąpiło już wcześniej. Ze względu na nękające nas infekcje i choroby, synek spędzał więcej niż zwykle czasu przed tabletem. Nie tylko Mały się osłuchiwał, my z mężem też, nawet mimowolnie (wiecie zapewne, że te dziecięce melodyjki nachalnie atakują naszą pamięć :). Synek z radością oglądał, słuchał i tańczył do teledysków. Teraz potrafi odtworzyć sekwencje gestów i tańca do piosenek SSS, które ja śpiewam.  A wiadomo, że moja wersja znacznie różni się od oryginału, chociażby przez brak podkładu do mojego wokalu. Chodzi o to, żeby znając piosenkę dopasowywać do niej swoje słowa, bawić się nią po prostu. Większość z Was zna już piosenkę “Old McDonald had a farm”, potraficie ją pewnie zaśpiewać. W spontanicznej improwizacji należy wymyślać własne zwrotki zgodnie z pluszowymi zwierzątkami, które posiada dziecko. Do śpiewania i pokazywania treści można wykorzystać też ilustracje zwierząt czy gry. To już jest jedno poważne zadanie w naszej wspólnej, domowej nauce. Śpiewamy piosenkę o znanej i wdzięcznej melodii i uczymy się nazw zwierząt. Znaczenia nazw zwierząt tłumaczymy za pomocą pluszaków, czy obrazków.

2. Przygotowanie zabawek i obrazków

Trochę już o tym wspominałam. W pierwszych tygodniach mojego planu pracy przydadzą Wam się wszelkie zabawki, które można łatwo przeliczać (klocki, patyczki, piłeczki, wszelkie zabawki z cyframi, kartoniki z cyframi i wszystko co można policzyć), zabawki o określonych kształtach i kolorach (tu zapewne nie muszę podpowiadać), zwierzątka pod każdą postacią (figurki, pluszaki, pacynki, ilustracje, zdjęcia) i ogólnie zabawki Waszego maluszka! Pewnie nie musicie nawet szykować tych rzeczy, bo znajdziemy je prawie w każdym dziecięcym pokoju.

3. Przygotowanie anglojęzycznych książeczek.

Nie raz pisałam gdzie można znaleźć tanie i dobre anglojęzyczne książeczki dla dzieci. Pamiętacie książeczki wydawnictwa Usborne i sklep Children’s English Books?

15311449_1347720485261135_939270939_o         15233673_1347720001927850_2025772718_o

NADSZEDŁ CZAS NA NIESPODZIANKĘ!

MAM DLA WAS SPECJALNY RABAT NA ZAKUP FANTASTYCZNYCH KSIĄŻECZEK DLA DZIECI WYDAWNICTWA USBORNE, O KTÓRYCH JUŻ PISAŁAM.

TYLKO DLA WAS – CZYTELNIKÓW BILIKID RABAT AŻ 15%

NA ZAKUPY W SKLEPIE INTERNETOWYM.

WYSTARCZY PODAĆ HASŁO BILIKID PRZY SKŁADANIU ZAMÓWIENIA!

BILIKID 15 % ZNIŻKI

Zakup książek to doskonały impuls na start, wykorzystajcie to! Do dzieła 🙂 Nie ma co dłużej zwlekać! Inwestycja w dziecko to najlepsza inwestycja- przecież wiecie o tym 🙂
Dziękuję Wam za wszystkie życzenia zdrowia i życzliwe wiadomości! Dodały mi sił i mogę powrócić do tego, co kocham –  do anglojęzycznych zabaw z moim dzieckiem i dzielenia się z Wami tą naszą przygodą.

Pozdrawiam i życzę zdrowia!

Paulina

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że warto go przeczytać, będę bardzo wdzięczna jeśli wyrazisz to w komentarzu, dasz like lub nawet udostępnisz 🙂

Zapraszam także do polubienia fan page Bilikid na Facebooku, obserwowania nas na Instagramie czy YouTube.

 

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *