Programowanie w brzuchu mamy- o tym jeszcze nie słyszeliście!

15. listopada 2016 dwujęzyczność, inne 0
Programowanie w brzuchu mamy- o tym jeszcze nie słyszeliście!

Dlaczego z uporem maniaka namawiam do osłuchiwania dzieciątka z językiem obcym jeszcze przed narodzeniem? Przedstawiam młodą dyscyplinę naukową, programowanie płodowe, która odpowiada na to i inne pytania. Streszczam wykład, który dodałam do poprzedniego wpisu.

Programowanie

O programowaniu płodowym mówi Annie Murphy Paul – dziennikarka naukowa, autorka książek, zajmująca się tematem rozwoju dziecka w łonie matki. Wykład pochodzi ze strony TED Ideas worth spreading. (dostęp 09.11.16)

Prelegentka rozpoczyna od pytania, o moment, w którym człowiek zaczyna się uczyć, pyta dokładnie kiedy zaczyna się proces nauki. Wspomina o organizacji Zero to Three, która promuje pogląd, że kluczowym okresem dla rozwoju człowieka jest czas od narodzenia do trzeciego roku życia. Ona natomiast twierdzi, że najważniejszy czas na naukę i zarazem jej początek następuje jeszcze przed narodzeniem, w łonie matki. Swoją tezę popiera dowodami naukowymi. Napisała także książkę, pt.”Pochodzenie”, która zawiera informacje o nowej dziedzinie naukowej nazwanej programowaniem płodowym. Programowanie płodowe to bardzo młoda, bo dwudziestopięcioletnia dyscyplina naukowa, która opisuje, że nasze zdrowie i dobre samopoczucie jest w decydującym stopniu determinowane przez dziewięć miesięcy spędzonych w łonie matki. Jak sama autorka wskazuje, jej największym zaskoczeniem jest to, że uczymy się o świecie jeszcze zanim do niego fizycznie wkroczymy. Trzymając w ramionach nowo narodzone dziecko, mamy wrażenie, że jest jak czysta karta, niezapisana jeszcze przez życie. Podczas, gdy w rzeczywistości dziecko jest już ukształtowane przez nas i nasz konkretny świat, w którym żyjemy. Nasze tu i teraz, nasze realia.

Czego dokładnie uczy się dziecko w łonie matki?

Po pierwsze głosów, na czele z głosem matki. Dźwięki zewnętrzne, spoza organizmu matki są stłumione przez tkankę brzuszną oraz płyn owodniowy, ale głos mamy rozbrzmiewa w jej ciele dużo wyraźniej niż pozostałe dźwięki i dziecko słyszy go stale od ok. 4 miesiąca ciąży. Po przyjściu na świat dziecko rozpoznaje głos mamy i chce go słuchać. Skąd to wiadomo? Naukowcy znaleźli sposób zbadania tego zjawiska. Noworodki niewiele potrafią, przynajmniej mało by były poddane badaniom naukowym, ale naukowcy zbadali nowo narodzone dzieci za pomocą odruchu ssania. Użyli dwóch gumowych sutków, podczas ssania jednego dziecko słyszało nagrany głos matki, podczas ssania drugiego słyszały głos innej kobiety. Noworodki bardzo szybko pokazywały swoje preferencje poprzez wybór pierwszego sutka. Fakt, że dzieci zwalniają ssanie, gdy coś je interesuje oraz przyspieszają, gdy są znudzone, też został wykorzystany. Za pomocą tego spostrzeżenia można było zaobserwować, że dzieci kobiet, które codziennie w trakcie ciąży oglądały pewien serial, rozpoznawały piosenkę tytułową serialu, gdy się urodziły. Zatem dziecko rozpoznaje też język, kraju w którym matka przebywa w trakcie ciąży. Zatem do dzieła! Nie obracajcie się tylko w środowisku polskojęzycznym, słuchajcie dobrych źródeł języka angielskiego, to już jest inwestycja w Waszego maluszka, która zaprocentuje w przyszłości. (przypis Bilikid) Badania z roku 2010 wykazały, że ton płaczu noworodków zbliżony jest do akcentu charakterystycznego dla ojczystego języka matki. Na przykład płacz niemowląt urodzonych w krajach francuskojęzycznych ma rosnącą linię melodyczną, a dzieci niemieckich- opadającą. Te umiejętności nabyte jeszcze jak dziecko jest w brzuchu, pozwalają mu sprawnie uczyć się języka rodziców i otoczenia po narodzeniu.

Dziecko w łonie matki nie tylko słyszy, poznaje także smaki i zapachy. W siódmym miesiącu ciąży kubki smakowe dziecka są wykształcone, a receptory węchowe funkcjonują w pełni. Smak jedzenia, które spożywa ciężarna mama dostaje się do wód płodowych, które są połykane przez dziecko i dziecko po narodzeniu wykazuje podobne preferencje smakowe do tych, które wybierała mama w ciąży. W eksperymencie obrazującym tę tezę poproszono dwie grupy kobiet o spożywanie konkretnych napojów. Jedna grupa w 3 trymestrze piła sok marchewkowy, a druga wodę. Pół roku później podano niemowlętom kaszkę wymieszaną z sokiem marchewkowym i obserwowano ich wyrazy twarzy. Dzieci kobiet spożywających w ciąży sok marchewkowy zjadały więcej kaszki z tym sokiem oraz ich wyraz twarzy wskazywał, na to że podane jedzenie im smakowało. Poprzez konkretne smaki, dziecko jeszcze w łonie matki ma kształtowane preferencje smakowe, co za tym idzie jest kształtowane w pewnej kulturze, wszak kuchnia jest jej elementem. Nienarodzone dziecko jest zapoznawane ze smakami, przyprawami charakterystycznymi dla danej kultury jedzenia.

Dotychczas przytoczone badania i eksperymenty pokazują, że od samego początku, od okresu płodowego można kształtować człowieka poprzez wybór muzyki, kuchni i ogólnie kultury życia codziennego. Pamiętać należy, że wszystko co spotka kobietę w ciąży: powietrze, którym oddycha, jedzenie, które spożywa, substancje chemiczne, na które jest narażona, a nawet emocje, które przeżywa, dzieli z dzieckiem pod swoim sercem. To połączenie tak unikatowe jak każda kobieta. Dziecko w łonie matki dzieli z nią wszystko, wchłania to, co od niej dostaje i staje się to jego częścią. Maluszek w brzuchu mamy traktuje ten cały pakiet jako informacje ze świata zewnętrznego nazwaną przez prelegentkę pocztówkami biologicznymi ze świata zewnętrznego. Zatem to, czego dziecko uczy się będąc pod sercem matki nie ogranicza się do muzyki klasycznej, czy dźwięków charakterystycznych dla ojczystego języka. Uczy się więcej i bardzo znaczących dla jego życia rzeczy: czy urodzi się w świecie obfitości, czy niedostatku, czy będzie bezpieczne. Dieta i poziom stresu kobiety ciężarnej dostarczają nienarodzonemu dziecku ważnych wskazówek dla określenia panujących warunków podobnie jak palec wyciągnięty do wiatru. Wynikająca z tego stymulacja mózgu i innych organów płodu jest częścią tego, co daje ludziom ogromną elastyczność i zdolność do funkcjonowania w bardzo różnych środowiskach, zarówno geograficznych jak i ekonomicznych.

Dziś tyle na ten niezwykle ciekawy temat. To nie wszystko o czym mówiła prelegentka. W następnym wpisie postaram się streścić dwie ciekawe historie obrazujące i udowadniające tezy głoszone przez reprezentantów programowania płodowego.

Zaskoczeni? Bo ja tak 🙂 Dla mnie to niezwykle wciągający temat.

Paulina

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że warto go przeczytać, będę bardzo wdzięczna jeśli wyrazisz to w komentarzu, dasz like lub nawet udostępnisz 🙂

Zapraszam także do polubienia fan page Bilikid na Facebooku, obserwowania nas na Instagramie czy YouTube.

 

Fot. Marzena Matkowska


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *