Anglojęzyczne książeczki. Jakie wybrać? Gdzie szukać?

Pisząc posta pt. „Bajki po angielsku i co jeszcze?” wspomniałam m.in o użyciu książek w nauczaniu języka obcego w domu. Obiecałam powrócić do tego tematu i tak też czynię.

Zachęcić dziecko do czytania

Jeśli zależy Wam na tym, by dziecko chętnie czytało w przyszłości, to pozwalajcie Mu na prawdziwe obcowanie ze słowem pisanym. Chodzi o to, żeby z paniką w głosie i oczach nie zabierać dziecku książek, tylko dlatego, że je zniszczy. Książki dedykowane dzieciom są odporne na wielozmysłowe testowanie, ale ta odporność też ma swoje granice :). Co się stanie jak dziecko zniszczy książkę poznając ją? Przecież to w końcu prezent dla Niego, do poznawania świata, a nie dla półki, do ozdoby. Dopóki maluch nie niszczy książki intencjonalnie, ale próbuje ją zbadać na każdy możliwy sposób, nie należy Mu zabierać książki. Jeśli posiadamy w domowym księgozbiorze prawdziwe perełki, nasze ulubione, cenne publikacje, to ustawmy je w miejscu niedostępnym dla dziecka. Dajmy dziecku do zabawy te tytuły, których chcemy się pozbyć z naszej biblioteczki, albo magazyny, gazety i inne formy słowa pisanego. Niech wychowuje się wśród książek, prasy. To kształtuje podejście człowieka do czytania, sprawia, że obecność słowa czytanego jest oczywista od urodzenia, na stałe wpisana w życie małego człowieka, który za chwilę będzie czytającym dorosłym. Nie namawiam nikogo do poniewierania książek, a raczej do przemyślanego wprowadzenia dziecka w świat literatury. Każdy zapewne ma w swoich zbiorach pozycje, które mogą z powodzeniem posłużyć jako materiał do eksperymentowania z czytaniem (może ktoś z Was ma jeszcze książkę telefoniczną? :P). Więcej o skutecznym zachęcaniu dziecka do czytania znajdziecie w odrębnym wpisie na ten temat.

Regularne czytanie

Nie muszę Was chyba zachęcać do czytania dzieciom, wierzę, że jest to Wasz codzienny rytuał. Warto wprowadzić czytanie anglojęzycznych książeczek kilka razy w tygodniu, albo nawet codziennie. O korzyściach płynących z czytania po angielsku pisałam we wspomnianym już poście. Nie zniechęcajcie się i nie mówcie, że braknie Wam czasu. Namawiam do krótkiego, kilkuminutowego czytania. Ważne, by było regularne. Na początku wyznaczcie sobie 2, 3 dni, z czasem może uda Wam się codziennie po trochu. U nas w domu obowiązuje zasada, że tata czyta polskie książeczki, a mama angielskie. Literatura opisująca strategie dwujęzyczności podpowiada, że dobrze, gdy dziecko utożsamia jednego rodzica z jednym językiem. Piszę to jednak nakreślając jedynie temat strategii dwujęzycznego wychowania. Nie traktujcie tego stwierdzenia jako reguły. Do tematu strategii dwujęzyczności wracam w zupełnie odrębnym wpisie, bo w polskich warunkach nie jest on tak oczywisty, jak w krajach bardziej multikulturowych.

Od dekady kolekcjonuję anglojęzyczne książki dla dzieci i uwierzcie mi, wybranie kilku pozycji na potrzeby tego wpisu było dla mnie nie lada wyzwaniem. Skupiłam się na książeczkach dla tych najmłodszych dzieci, które nie potrafią jeszcze powiedzieć czym się najbardziej interesują i nie potrafią długo skupić uwagi, co nie znaczy, że książeczki te nie nadają się dla starszych. Z resztą…. sami sprawdźcie.

Kryteria wyboru książeczek

Przy wybieraniu poszczególnych książeczek z naszego księgozbioru kierowałam się takimi cechami jak: niewielka ilość tekstu pisanego, ilustracje obrazujące tekst, możliwość naśladowania akcji, powtarzalność struktur i wyrażeń i estetyczna grafika.

Tak powstało

5 the best books for little ones 🙂

Nie traktujcie jej jako listy zakupów, jedynie jako podpowiedź przy wyborze podobnych książeczek:

#1 Ten Tall Giraffes,

B.Moses, T.Dunton, wyd. Picture Ladybird

motyw przewodni tej  książeczki: LICZENIE

Ta książeczka opowiada o zwierzętach, które spieszyły się na jedno wydarzenie. Pierwsze w kolejności są tytułowe żyrafy w liczbie 10. Kolejne zwierzęta podążają za żyrafami, każda grupka w liczbie o jeden mniejszej. Podczas czytania krótkiego tekstu można dodatkowo liczyć zwierzęta (oczywiście w języku angielskim) i prosić dziecko by sprawdzało, czy cyfra zgadza się z ilustracją. Po kilkukrotnym przeczytaniu można spróbować zgadywać ile było zwierząt konkretnego gatunku.

# 2 Oh Where, Oh Where?

J.Prater, wyd. Baby Bear Books

motyw przewodni książeczki: POSZUKIWANIE OBIEKTU

To książeczka, która opowiada o poszukiwaniu małego misia przez dużego. Ilustracje są naprawdę piękne i przedstawiają zabawy małego misia ze swoim rodzicem – znane zapewne wszystkim Wam :). To historyjka bardzo bliska doświadczeniom dzieci, dlatego chętnie się w nią wczuwają. Można pokusić się o odegranie ról misiaczków :).


#3 The egg

 D.Coathes, G.Round, wyd. Reading 360 Little Books

motyw przewodni książeczki: POSZUKIWANIE OBIEKTU

Ta historyjka obrazkowa to także poszukiwanie, ale już nie misia, a jajka. Czarodziej sprytnie ukrywa jajko, a grupka dzieci ochoczo mu pomaga je odnaleźć . Podczas czytania tej książeczki można naśladować ruchy czarodzieja, chować przedmiot w te same miejsca i dzięki temu utrwalać słownictwo. Jeśli chodzi o jajko to z wiadomych względów nie polecam naturalnego rekwizytu :P, ale pewnie z łatwością znajdziecie coś do zabawy, co spełni rolę tytułowego obiektu.

#4 The foggy day

autorstwa: R.Hunt, A.Brychta, wyd. Oxford Reading Tree

motyw przewodni książeczki: WYPRAWA

To historyjka o rodzinnym wyjściu w niesprzyjającej aurze. Obsadzona w codzienności sytuacja, która może przydarzyć się każdemu z nas. Bliska doświadczeniom dzieci, łatwa w opowiadaniu i naśladowaniu, uczy języka obcego w akcji.

#5 We’re Going on a Bear Hunt

autorstwa: M.Rosen, H. Oxenbury,  wyd. Walker Books

motyw przewodni książeczki: RODZINNA WYPRAWA

To także opowiadanie o wyprawie całej rodziny. Tym razem w poszukiwaniu niedźwiedzia. W drodze na polowanie muszą pokonać naturalne przeszkody takie jak błoto, rzekę, śnieg itd. To pięknie ilustrowane opowiadanie z możliwością dźwiękonaśladownictwa, które np. mój synek wręcz uwielbia. To zdecydowanie nasz faworyt na obecną chwilę. Zapraszam do wpisu w całości poświęconego tej książeczce.

Gdzie szukać?

Powyższa lista ma na celu nadanie Wam kierunku w poszukiwaniach książeczek dla dzieci, bo mamy bardzo duży wybór na rynku i czasem nie wiadomo jakie kryteria przyjąć, żeby dokonać tego właściwego wyboru. Muszę szczerze przyznać, że te zaprezentowane książeczki znalazły się w moim posiadaniu zupełnie przypadkowo. Kupując je nie znałam jeszcze nawet swojego męża, co dopiero synka, który teraz korzysta z moich zdobyczy. Zdecydowana większość naszych książeczek to, jak już wspominałam, zdobycze z second handów. Zachęcam Was do zaglądania czasem do tego typu sklepów bo można tam znaleźć prawdziwe perełki :). Wspominałam także już na swoim blogu, że tanie książeczki znaleźć możecie w hipermarketach typu Auchan (kupując w tego typu sklepach zwróćcie uwagę na poprawność), sklepach internetowych oraz na OLX, czy Allegro. Możecie także pokusić się o własnoręczne tuningowanie książeczek, które już macie.W  dziecięcym księgozbiorze na pewno znajdą się pozycje opisujące jakieś zbiory rzeczowników, coś w stylu „Moje zabawki” albo „W zoo”, „Na wsi” czy „Owoce i warzywa”. Przetłumaczcie je za pomocą internetowego słownika, pod polskimi nazwami dopiszcie angielskie odpowiedniki i dwujęzyczna książeczka gotowa. Mam też swoje zaprzyjaźnione sklepy internetowe z angielskimi książeczkami dla dzieci. Polecam Wam Children’s English Books – polskiego przedstawiciela znakomitego  wydawnictwa Usborne, prowadzony przez Monikę, która zawsze dobrze Wam doradzi jaką książkę wybrać.

Na koniec życzę Wam udanych zakupów, trafnych wyborów, okazji cenowych, a przede wszystkim dobrej zabawy podczas czytania. Na podstawie mojej wiedzy i doświadczeń zdobytych zarówno w czasie edukacji uniwersyteckiej, jaki i w czasie pracy w różnego typu placówkach (przedszkola, szkoły) opracowałam swoją unikatową metodę czytania, która polega na aktywnym i bardzo angażującym czytaniu z elementami śpiewu tekstu z książki. Więcej szczegółów na ten temat znajdziesz w moich mediach społecznościowych, a zwłaszcza na kanale na YouTube.

Pozdrawiam

Zachęcam Cię do zapisania się do mojego newslettera (każdy subskrybent dostaje darmowego ebooka na temat bajek do nauki angielskiego) oraz do dołączenia do grupy Uczę swoje dziecko angielskiego. Zapraszam do polubienia fanpage Bilikid na Facebooku, obserwowania nas na Instagramie i subskrybowania naszego vloga na YouTube oraz uśmiechania się z nami na TikToku. Jeśli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że warto go przeczytać, będę bardzo wdzięczna jeżeli wyrazisz to w komentarzu, dasz like lub udostępnisz. 

Wszystkie treści na blogu i w social mediach są darmowe. To rezultat mojej ciężkiej pracy, wynikającej wielkiej pasji. Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz odwiedzić mój sklep i zdecydujesz się na zakup oferowanych produktów. Dzięki temu zarówno blog, jak i ja możemy się rozwijać! 

Jeżeli treści, które publikuję i moje pomysły są dla Ciebie inspiracją do stworzenia czegoś innego i opublikowania w Twoim miejscu w sieci, nie zapomnij podać linka do mojej strony jako źródła Twojej inspiracji. Twórco internetowy – pamiętaj, że kopiowanie treści bez podania źródła jest przestępstwem. 

Udostępnij post